To ciekawe zjawisko, bo Ratuszowa świeciła dwojako. Po prostou miała dwa różne neony. Pierwszy, powstały na początku lat 60. XX wieku, był niewielki, skromny usytuowany ukośnie jedynie nad drzwiami – pisze Tomasz Czyżniewski.

Zdjęcie profilowe Tomasza Czyżniewskiego, Obraz może zawierać: 1 osobaChyba już mnie powinienem wciąż mówić o neonach, ale… nie mogę się powstrzymać – wciąż wpadają mi ręce kolejne neonowe zdjęcia.

Skorzystam z okazji i przypomnę, że już pokazywałem neony, wczoraj i przedwczoraj:

na kinie Wenus

– baru mlecznego

Miałem już przestać, ale trafiła mi się ratuszowa. To jeden z kultowych zielonogórskich lokali gastronomicznych. Tutaj swój stolik miał Klem, bywał też Andabata. Wódka się lała. W 1954 r. zburzono stojące tutaj poniemieckie kamieniczki. Wielkie nie były. Dwa lata później ruszyła budowa nowej kamienicy. Lokal otwarto w sierpniu 1957 r. Jednak nie o knajpie miało być, ale jej neonie 

To ciekawe zjawisko, bo Ratuszowa świeciła dwojako. Po prostou miała dwa różne neony. Pierwszy, powstały na początku lat 60. XX wieku, był niewielki, skromny usytuowany ukośnie jedynie nad drzwiami.

Kilka lat później przyszła zmiana – w drugiej połowie lat 60. Lokal zafundował sobie reklamę na całej swojej długości od strony ratusza. Na pierwszej kamienicy (restauracja zajmowała parter dwóch sąsiednich domów) od. ul. Mariackiej widniał finezyjny napis „ratuszowa” a na drugiej kamienicy ciągnęła się neonowa fala. A może to nie była fala tylko np. makaron?

I tak lokal sobie świecił wzmocniony jeszcze pionowym napisem „restauracja”.

Zapewne dla lepszego efektu rurki z gazem tworzące napis ukryto w metalowych konturach. A może miało to chronić napis? Nie wiem. To swoisty paradoks, w momencie kiedy rurki się wykruszyły/ zabrakło pieniędzy na remonty i prąd/ może się znudziły/ i zostały usunięte pozostała metalowa obudowa, która nadal tworzyła napis „ratuszowa”.

Po upadku PRL-u i… Ratuszowej, zastąpiła ją Sambuca. Miała swój szyld, ale to już nie był, stary, poczciwy neon. Nie te klimaty… Dzisiaj jest tutaj bank. Wolałbym knajpę.

#DawnaZielonaGóra #neony #Ratuszowa #StaryRynek

Fot. Czesław Łuniewicz – zbiory Archiwum Państwowe w ZG
Fot. Bronisław Bugiel
Zbiory Jerzy Topolski

Przypominam, że w moich tekstach o dawnej Zielonej Górze, wykorzystuję również Wasze wspomnienia. Dopisanie uwag i wspomnień traktuję jako zgodę na publikację. W ten sposób razem możemy ciekawiej opowiadać o naszym mieście.

facebook Tomasz Czyżniewski