Gdzie się wybrać, gdy zamknięte są galerie sztuki i muzea? Można podziwiać dzieła… matki natury. Ogród Botaniczny Uniwersytetu Zielonogórskiego także jesienią ma wiele do zaoferowania.

Obecnie teren ogrodu zdobią głównie kolorowe liście z drzew, ale są też rośliny, które właśnie teraz kwitną.

Zdarzają się jeszcze czy to spóźnione rośliny czy wręcz takie, które korzystają z tego, że listopad jednak wygląda inaczej niż listopad parę lat temu. Zauważymy chociażby jasnoty – różową, purpurową, stokrotki. Możemy jednak podziwiać przede wszystkim byliny – Sebastian Pilichowski.

Ze względu na swoją różnorodność Ogród Botaniczny jest także siedliskiem owadów czy ptaków. Sprzyja temu również podejście do pielęgnacji zieleni – pracownicy stosują środki ochrony roślin tylko wtedy, kiedy jest to konieczne.

Ogród Botaniczny ma spełniać rolę prawie że naturalnego, naturalistycznego miejsca. Wobec tego procesy naturalne czy obecność chwastów (których w biologii nie ma, bo chwast to pojęcie rolne), musi tutaj być zaznaczona, ponieważ są spełnione rozmaite funkcje ekologiczne. Myślę, że wiele osób, które po raz pierwszy odwiedzi ten ogród – również teraz, właśnie w dobie sytuacji epidemiologicznej, która panuje – dostrzeże wątek edukacyjny – Sebastian Pilichowski.

Na terenie Ogrodu Botanicznego znajduje się także hydroplatforma do oglądania roślin wodnych. Kolejną inwestycją będzie rozbudowa Działu Roślin Wilgociolubnych.