Dzięki czujności i szybkiej reakcji pracownika jednego z banków w centrum miasta, zielonogórscy policjanci udaremnili próbę oszustwa na 100 tysięcy zł złotych, zatrzymując oszusta czekającego na swoją ofiarę. „Policyjny nos” nie zawiódł policjanta, który bezbłędnie wytypował oszusta w tłumie przechodniów i natychmiast go zatrzymał. Decyzją sądu podejrzany trafił do aresztu na trzy miesiące.

W pewnej chwili, jeden z policjantów zauważył w tłumie przechodniów mężczyznę, którego zachowanie wzbudziło jego podejrzenia. Tzw. „policyjny nos” podpowiadał mu, że to właśnie może być oszust. Policjant wiedział, że musi działać szybko, dlatego bez wahania zatrzymał mężczyznę, a gdy ten próbował się wyrwać, założył mu kajdanki. Wkrótce okazało się, że jego typowanie okazało się słuszne, bo to właśnie ten bezwzględny oszust czekał na swoją ofiarę – 81-letnią kobietę, która skłonna była oddać mu 100 tysięcy złotych oszczędności.

fot. Lubuska Policja

Dzięki pomocy funkcjonariuszy Straży Granicznej, którzy przypadkowo znaleźli się w okolicy, zatrzymany mężczyzna – 19-letni mieszkaniec województwa podkarpackiego – został przetransportowany na przesłuchanie do komendy miejskiej policji. Mężczyzna usłyszał zarzuty usiłowania oszustwa. Za to przestępstwo kodeks karny przewiduje karę od 6 miesięcy do nawet 8 lat pozbawienia wolności. Policjanci sprawdzają czy 19-latek nie ma na swoim koncie innych podobnych przestępstw.

Legenda, którą posłużył się 19-latek była podobna do innych w tego typu oszustwach. Gdy 81-latka odebrała telefon powiedział, że jest policjantem, a jej pieniądze w banku chcą przejąć oszuści. Następnie nakłonił kobietę do wypłaty wszystkich oszczędności – 100 tys. zł – i przekazania rzekomemu policjantowi. Niczego nie podejrzewająca seniorka pojechała do banku. Reakcja pracownika i skuteczne działanie policjantów zapobiegło utracie oszczędności życia.

fot. Lubuska Policja
materiały: Lubuska Policja