Pięć dni i pięć nocy. Byłem w Domu Pomocy Społecznej [REPORTAŻ]

Gdy w czwartek, 1 października, usłyszałem że w Domu Pomocy Społecznej dla Kombatantów zamknie się Wioleta Haręźlak, pomyślałem: też powinienem. Rodzinie nie powiedziałem – odwodziłaby, znajomym również nie – żeby nie widzieć, jak pukają się w czoło. Dzięki tamtej decyzji, dziś mogę opisać, jak było w środku. Wieczorem spakowałem walizkę na 14 dni. Ciuchy, kosmetyki, … Czytaj dalej Pięć dni i pięć nocy. Byłem w Domu Pomocy Społecznej [REPORTAŻ]