Piotr Jonaczyk od 20 lat zajmuje się pszczołami. W Wielkanoc przez pożar stracił całą swoją pasiekę. Rodzina Piotra apeluje o wsparcie. Można pomóc pszczelarzowi, wpłacając pieniądze w serwisie Zrzutka.pl

– Mój brat Piotrek w Wielkanoc stracił całą swoją pasiekę, która jest jego głównym źródłem utrzymania – napisała do nas czytelniczka Aleksandra. – Spaliły się jego nowo zakupione ule i pszczele rodziny. Stworzyliśmy dla niego zbiórkę i byłabym bardzo wdzięczna za każdą pomoc.

fot. Piotr Jędzura ŁZ
fot. Piotr Jędzura ŁZ

Piotr Jonaczyk zajmuje się pszczelarstwem od 20 lat, w Książu Śląskim pod Zieloną Górą. Kontynuuje rodzinne tradycje sięgające 1890 roku. Wielkanocne popołudnie będzie pamiętał do końca życia. Stracił całą pasiekę z powodu pożaru. Ogień pochłonął kilkadziesiąt uli, w tym 36 rodzin, a każda z nich liczy ok. 30 tys. pszczół. Jakby było mało nieszczęść, spłonął też wóz pszczelarski i narzędzia do obsługi pasieki. Iskra z podkurzacza i trwająca susza sprawiły, że wszystko spaliło się w ciągu kilku minut.

 Utracone dochody

Piotr jest załamany. Pszczelarstwo to jego pasja od dziecka, ale i również główne źródło utrzymania. Pożar to nie tylko utrata ok. 50 tys. zł, do tego dochodzi brak dochodów w tym sezonie. Rodzina, na którą zawsze może liczyć utworzyła specjalną zbiórkę pieniężną w serwisie Zrzutka.pl. Znajdziemy ją pod adresem: https://zrzutka.pl/rxjfdy

fot. Piotr Jędzura ŁZ
fot. Piotr Jędzura ŁZ

Pieniądze ze zbiórki zostaną przeznaczone na zakup nowych rodzin, nowych uli oraz sprzętu do obsługi pasieki, w tym pomieszczenia do bezpiecznego przechowywania uli.

Sytuacja jest tym bardziej przykra, że sezon miał się dopiero zacząć za dwa dni. Piotr planował wywieźć pszczoły na rzepak. Kilka dni wcześniej zainwestował w nowe, silne roje i ule. Cieszył się tym bardziej, że poprzedni sezon nie był zbyt udany. W dobrym zarobku przeszkodziła susza i zmienna pogoda.

Fachu uczył się od dziadka Stanisława

Rodzina Piotra będzie bardzo wdzięczna za wszelką pomoc i wierzy, że dzięki ludziom dobrej woli Piotr stanie na nogi i odbuduje pasiekę. Pozwoli mu to przywrócić możliwość pracy, ale i godnie kontynuować rodzinną tradycję pod czujnym okiem dziadka Stanisława. A ten zajmuje się pszczelarstwem od blisko 80 lat. To pod jego opieką Piotrek od dziecka uczył się rzemiosła i rozwijał miłość do tych wyjątkowych stworzeń.

fot. Piotr Jędzura ŁZ
fot. Piotr Jędzura ŁZ

Rodzina ma świadomość, że obecnie z uwagi na pandemię koronawirusa wszyscy są w trudnej sytuacji. Jeśli ktoś nie jest w stanie dorzucić się odbudowy pasieki, może udostępnić link do zbiórki na swoim Facebooku lub wysłać go do rodziny lub znajomych.

Obecnie na koncie jest już ponad 26 tys. zł.