Cztery mecze w ciągu najbliższych dziesięciu dni mają rozegrać koszykarze Zastalu Enei BC Zielona Góra.

Oczywiście w dobie pandemii terminarze Energa Basket Ligi oraz ligi VTB są bardzo dynamiczne i bogate plany mogą ulec zmianie. W chwili zamknięcia tego numeru „Łącznika”, Zastal meczowy maraton miał zacząć planowo w piątek, 30 października – od wizyty we Włocławku i meczu z Anwilem, który w tym sezonie mocno rozczarowuje. W klubie są już po zmianie trenera, nie obyło się bez zmian w składzie. Mimo to drużyna nadal gra poniżej oczekiwań. W ostatnią środę Anwil przegrał po dogrywce z MKS-em Dąbrowa Górnicza.

Po meczu we Włocławku zielonogórzanie na dłużej osiądą w domu. W hali CRS w niedzielę, 1 listopada, zaplanowane jest spotkanie z Tsmokami Mińsk. To będzie drugi domowy mecz ligi VTB dla Zastalu. Dotychczas podopieczni Žana Tabaka grali tylko z mocarzami i przegrywali. W ostatnią niedzielę, niemal dwa tygodnie z treningami wyłącznie w formie zdalnej (dwóch graczy było zakażonych koronawirusem, pozostali członkowie zespołu przebywali na kwarantannie – dop. mk), zielonogórzanie dzielnie stawiali czoła Lokomotiwowi Kubań Krasnodar, ale przegrali 99:114. Gwiazdy „Loko” odjechały w czwartej kwarcie.

Po meczu z ekipą ze stolicy Białorusi biało-zieloni będą szykować się do rywalizacji w EBL z Asseco Arką Gdynia. To spotkanie w środę, 4 listopada, o 19.00. Zwieńczeniem tej serii gier będzie spotkanie z Zenitem Sankt Petersburg. Ten mecz w kolejną niedzielę, 8 listopada, o 19.00.

(mk)-ŁZ