Stelmet Enea BC wszedł w tryb intensywnego grania. W poniedziałek odniósł piąte zwycięstwo w Energa Basket Lidze. I jeszcze tego samego dnia wyruszył w daleką podróż na pierwszy mecz ligi VTB.

Zielonogórzanie są już jedynym niepokonanym zespołem Energa Basket Ligi. Na początku tygodnia w hali CRS pozbawili tego miana ekipę Kinga Szczecin, pewnie wygrywając 92:72. Niemal zaraz po opuszczeniu hali udali się w daleką i długą podróż do Sankt Petersburga przez… Turcję. Niektórzy koszykarze krótką wizytą na tureckiej riwierze pochwalili się w mediach społecznościowych, publikując zdjęcia. Jeszcze w czasach przed pandemią wojaże na wschód nie należały do łatwych i przyjemnych, dziś zdaje się, że będzie jeszcze trudniej. Uczestnik Euroligi – Zenit – z Mateuszem Ponitką w składzie, był pierwszym rywalem zespołu Žana Tabaka w lidze VTB. – Jeśli szykujesz się do gry przeciwko euroligowemu zespołowi, gdzie jeden zawodnik to budżet całego naszego klubu, jedyne, co możesz zrobić, to przygotować się najlepiej jak to możliwe – wyjawił chorwacki szkoleniowiec. Stelmet swój trzeci sezon w rozgrywkach na wschodzie zaczął od porażki 74:83, której wstydzić się nie musi. Zielonogórzanie mogli opuszczać Sibur Arenę z podniesionymi głowami, bo niemal do końca bili się o korzystny rezultat. Mistrzowie Polski po środowym meczu pozostali w Rosji, bo w sobotę czeka ich mecz z kolejnym mocnym przeciwnikiem – Lokomotiwem Kubań Krasnodar. W składzie rywali gwiazd też jest pod dostatkiem – Mantas Kalnietis, Mindaugas Kuzminskas, czy Will Cumings sprawdzą naszych o 15.00 polskiego czasu.

(mk) - ŁZ