Z wędrówek po lasach i parkach przenosimy się na ulice Zielonej Góry. Mamy tu co podziwiać, jeśli chodzi o artystyczną stronę miasta. Pamiętajmy tylko, by w trakcie spaceru patrzeć pod nogi i zwracać uwagę na różne zaułki w mieście.

To właśnie w takich miejscach mogą być ukryte murale i figurki bachusików. Zacznijmy od tych pierwszych. Lokalni twórcy graffiti – Jakub Bitka i Łukasz Chwałek – pokazują, że sprayem można wymalować prawdziwe dzieła sztuki.

Są to bardzo wrażliwi ludzie, który robią murale z przemyśleniem, czyli mają one swój przekaz dla mieszkańców i turystów. Jest tych murali sporo – na pewno największy w Polsce, czyli „4 Żywioły”. On pokazuje powstanie ludzkości od wody poprzez ziemię, ogień i to, co będzie w przyszłości. Jest też bardzo ciekawy mural „Konsumpcja” na ulicy Dąbrowskiego, który również przekazuje nam coś mądrego – żebyśmy troszeczkę zastopowali z konsumpcją, żebyśmy troszeczkę pomyśleli o innych sprawach – Hubert Małyszczyk, kierownik centrum Visit Zielona Góra.

Także bachusiki, czyli niewielkie rzeźby w różnych punktach Zielonej Góry, powstają dzięki miejscowym artystom. Swoim wyglądem nawiązują do winiarskich tradycji miasta i często są fundowane przez stowarzyszenia lub firmy. Najwięcej figurek znajdziemy na deptaku – są widoczne właściwie na każdym kroku.

Każdy z bachusików ufundowanych przez miasto i lokalnych przedsiębiorców jest inny. Różnią się od siebie między innymi nazwą, która nawiązuje do wizerunku postaci lub fundatora, oraz wyglądem. Elementy charakterystyczne figurek to beczki, kielichy, kiście winogron, a także pokrycie głowy elementami winnej latorośli – Mateusz Greczyło, informator w centrum Visit Zielona Góra.
Na terenie Zielonej Góry znajduje się ponad 50 bachusików. Stworzyli je rzeźbiarze: Małgorzata Bukowicz, Artur Wochniak i Robert Tomak.

Niektóre z zielonogórskich murali

Bachusiki

Aleksandra Pietruszewska - Radio Index