W niewielkiej, czterozespołowej II lidze nie mieli sobie równych i wygrali wszystkie spotkania. Awansu to jeszcze nie oznacza, futsaliści PKM-u Zachód Persy AZS-u Uniwersytetu Zielonogórskiego powalczą jeszcze w barażach.

Nie było to wcale takie oczywiste, bo I liga to znacznie większe zobowiązanie. Sezon trwa od września do kwietnia, a jeździ się już po całym kraju. Bez względu na to, czy trafi się do grupy północnej czy południowej, dalekie eskapady są nieuniknione, a większość zawodników oprócz tego, że rywalizuje w hali, w sezonie gra też na dużych trawiastych boiskach. – Sezony trawiasty i halowy już się w dużym wymiarze nakładają. Przeprowadziliśmy głosowanie. 12 z 14 zawodników powiedziało, że chce podjąć to wyzwanie – poinformował Marek Lemański, dyrektor biura klubu AZS UZ.

Deklaracja i chęci są, do awansu brakuje jeszcze wygranej w barażach. Dwumecz odbędzie się na przełomie marca i kwietnia. Zielonogórzanie zagrają ze zwycięzcą II ligi grupy śląsko-opolskiej. Rywalem akademików będą albo rezerwy Rekordu Bielsko-Biała, albo drużyna Bongo Krapkowice.

W lubuskiej II lidze zielonogórzanie wygrali wszystkie sześć spotkań. Ostatnie z Paolo Gorzów walkowerem, bo rywal nie dotarł na mecz. Na drugim miejscu uplasowali się futsalowi debiutanci – Drzonkowianka PKM Zachód Racula. Zawodnicy tego klubu traktowali rywalizację w hali jako przetarcie i element przygotowań do rundy wiosennej na dużych boiskach. – Dla nas to nowa przygoda, urozmaicenie treningów i wyłącznie zabawa. Poważne granie będzie na dużym boisku – zaznaczył po jednym ze spotkań Jacek Marciniak z Drzonkowianki.

(mk)