Dzisiaj (1.10) Instytut Równości poinformował, że zrobi wszystko co możliwe, aby nie powtórzyła się już taka sytuacja jak w V Liceum Ogólnokształcącym, gdzie jedna z uczennic zaatakowała nożem swoje koleżanki. – W naszych szkołach musi być tolerancja i szacunek dla inności, a nie przemoc – mówi radny Filip Czeszyk (Zielona Razem), który wspiera działania instytutu. Wpadł też na pomysł kształcenia w Zielonej Górze edukatorów antydyskryminacyjnych.

– Te wydarzenia w liceum dla nas wszystkich były bardzo traumatyczne – podkreśla Agnieszka Chyrc z Instytutu Równości. – Naszym zdaniem zostały bardzo „ostro” zrelacjonowane w środkach masowego przekazu. Usłyszeliśmy o młodej, bardzo agresywnej osobie. A my chcemy zwrócić uwagę, że takie sytuacje nie dzieją się bez powodu. To jest dramat całej szkoły, miasta i przede wszystkim tych młodych ludzi – przekonywała. –  Młodzież zasługuje na wsparcie psychologiczne tym bardziej, że nowy minister edukacji (Przemysław Czarnek – red.) posługuje się językiem pełnym agresji. To ciche przyzwolenie na mowę nienawiści powoduje, że frustracja młodych ludzi narasta. Ci ludzie potrzebują wsparcia psychologicznego i tolerancji. Nie wolno nam ich oceniać, a wspierać – dodała.

Radny Filip Czeszyk (Zielona Razem) wpadł na pomysł szkolenia dla kadry pedagogicznej, i powołania interdyscyplinarnych zespołów złożonych m.in. z psychologów i terapeutów. Mieliby nie tylko reagować na przemoc, mowę nienawiści i nietolerancję w szkołach, ale i zapobiegać agresji.

W Zielonej Górze nie brakuje rozsądnych ludzi

– Solidaryzuję się z uczniami i nauczycielami LO 5 – mówił Filip Czeszyk. – To co się stało, niestety nie zaskakuje. Oświata w Polsce od 2015 r. po zmianie władzy jest w permanentnym kryzysie. Najpierw była dewastacja systemu oświaty, potem strajk nauczycieli, hejt na pedagogów i koronawirusa – wyliczał. – Miasto Zielona Góra pracuje nad specjalnym programem kształcenia edukatorów antydyskryminacyjnych. Chodzi o to, abyśmy mieli wykształcona kadrę pedagogów. Przemoc zdarza się w każdym środowisku, ale my nie pomagamy młodzieży i nauczycielom, którzy robią wszystko co mogą, aby zapobiec agresji. LO Nr 5 to dobra szkoła, mój syn jest tam maturzystą.

F. Czeszyk jest optymistą, bo jego wniosek na komisji edukacji o powołanie zespołów interdyscyplinarnych poparły wszystkie kluby radnych obecne w radzie miasta. – A to oznacza, że nie brakuje u nas rozsądnych ludzi i wszystkim nam zależy na dobry młodzieży – kończy radny.

Przedstawiciele Instytutu Równości i F. Czeszyk przekonywali też, że młodzi ludzie są zagubieni również z powodu epidemii koronawirusa. Bo podczas domowej izolacji nie mieli kontaktu z rówieśnikami, a w mediach słyszeli, że mogą być bezobjawowymi nosicielami wirusa i tym samym zarazić swoich rodziców i dziadków.

(rk)-WZG