Dziś w Urzędzie Miasta Zielona Góra odbyło się kolejne spotkanie w sprawie projektu wykonawczego systemu ograniczenia wjazdu samochodów na zielonogórski deptak.

Tematem przewodnim było wyznaczenie lokalizacji słupków elektromechanicznych. Podczas spotkania padły konkretne propozycje ich rozmieszczenia, które teraz zweryfikują projektanci, a następnie rozplanują je w przestrzeni miejskiej. Zgodnie z założeniem projektu, system ograniczenia wjazdu powinien ściśle współpracować z monitoringiem miejskim, który na potrzeby tego mechanizmu zostanie rozbudowany.

W dzisiejszym spotkaniu udział wzięli Prezydent Miasta Zielona Góra Janusz Kubicki, radny klubu Zielona Razem Robert Górski, pracownicy Departamentu Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego UM, pracownicy Departamentu Inwestycji Miejskich oraz przedstawiciele biura projektowego APS.

Przypomnijmy:

Wzorem innych miast – w Zielonej Górze pojawią się chowane słupki uniemożliwiające swobodny wjazd na deptak. Urząd Miasta ma już koncepcję systemu, której autorami są radni Klubu Zielona Razem, Robert Górski i Andrzej Brachmański.

fot. UM Zielona Góra

Kto, kiedy i w jaki sposób będzie mógł wjeżdżać na deptak, to temat do dyskusji i przyjęcia odpowiedniego regulaminu. Magistrat w tej chwili skupia się na problemach technicznych. Gotowa jest koncepcja. Teraz będzie czas na konkretne rozwiązania.

Magistrat wstępnie wytypował miejsca, w których powinno zamontować się słupki. Być może nie wszystkie będą się chowały, bo w niektórych miejscach będzie można ustawić donice, które zablokują przejazd lub go na tyle zwęża, że wystarczy jedno urządzenie, aby uniemożliwić przejazd.

fot. UM Zielona Góra

Koszt jednego chowanego słupka elektromechanicznego to ok. 20 tys. zł. Kiedy podjeżdża do niego uprawniony samochód, słupek błyskawicznie się chowa pod ziemię. Dzięki czujnikom, w chwilę po przejechaniu auta, od razu się podnosi. Nie da rady przejechać na gapę za pierwszym kierowcą. Ryzykanci muszą się liczyć z możliwością zawiśnięcia na podnoszącej się blokadzie. Będą także musieli zapłacić mandat, pokryć koszty remontu uszkodzonego słupka, nie wspominając o remoncie własnego samochodu.

Przykładowe słupki chowane – fot Serghei Topor z Pixabay