Prawica narodowa od lat ma poczucie misji. Ostatnia akcja w Zielonej Górze pokazuje, że wciąż jest w formie. W mieście pojawiły się billboardy, na których możemy zobaczyć nienarodzone jeszcze dziecko w sercu symbolizującym łono matki.

Banery pojawiły się w Zielonej Górze w grudniu ubr. Zawisły np. w centrum miasta, na ulicy Sulechowskiej i osiedlu Zastalowskim. To ogólnopolska akcja zainicjowana przez Fundację Nasze Dzieci – Edukacja, Zdrowie, Wiara.

W kampanii prowadzonej w największych polskich miastach ponoć ma chodzić o promocję życia i sprzeciw wobec zabijania nienarodzonych dzieci. Ma szokować, zwracać uwagę, prowokować. Tymczasem, jak mówi wielu mieszkańców wywołuje niesmak i smutek.

Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że umieszczenie noworodka w wielkim sercu to nie dzieło przypadku. Na 31 stycznia zaplanowano 29. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Jurka Owsiaka, w tym roku mocno opóźniony z uwagi na pandemię koronawirusa. Każdy wie, że serce to główny orkiestrowy symbol. Czyżby komuś zależało na tej właśnie symbolice?

Kilka dni temu na profilu facebookowym Straży Narodowej pojawiło się wezwanie do sympatyków narodowej prawicy. Wynikał z niego wyraźnie, że “mają zrobić konkurencję Owsikom”. Każdy z nich miałby przyłączyć się do akcji wręczania serduszek z nienarodzonym dzieckiem podczas orkiestrowego finału. Post szybko zniknął, ale wyraźnie wskazuje to na celowe działanie. W poście było nawoływanie do poszukiwania dzieci w swojej okolicy po to, żeby w dniu Wielkiej Orkiestry zbierać na te dzieci. To wręcz smutne i niesmaczne.

Obraz może zawierać: tekst „STRAZ Straż Narodowa 3 godz. Pojawił się nowy pomysł do realizacji lokalnie w swojej miejscowości. Robimy konkurencje Owsikom, szukamy w swoim mieście jakieś potrzebujące dziecko i zbieramy w tym dniu co WOŚP na daną inicjatywę rozdając serduszka pro-life.”

(red)