Kolejny tydzień upłynął pod znakiem koronawirusa. O wszystkich najważniejszych dla miasta informacjach na bieżąco informuje prezydent Janusz Kubicki w audycji „Miejski alert”, codziennie o 10.30 w Radiu Index na falach 96 fm. Dziś wyjątkowa, niedzielna przerwa – więc zapraszamy w poniedziałek.

Janusz Kubicki przypominał w każdym wydaniu audycji o dwóch najważniejszych akcjach: „Zostań w domu” oraz „Nie okłamuj medyka”. – Zielonogórzanie zdają egzamin. U nas akcja „Zostań w domu” dobrze funkcjonuje, część obostrzeń, które ogłosił premier we wtorek, my wprowadziliśmy już wcześniej. To powód do dumy jak zielonogórzanie umieją się zdyscyplinować – chwalił mieszkańców prezydent w środowej audycji. Chociaż kilka dni wcześniej wydawało się, że mogą powtórzyć się scenariusze z innych miast, gdzie ładna pogoda zachęcała mieszkańców do wyjść z domów i spędzania czasu w miejscach publicznych, często zatłoczonych.

– W sobotę znalazło się kilkadziesiąt osób, które zakazy wychodzenia z domów złamały. Na Dzikiej Ochli zebrała się grupa 30 osób, przy bloku na Batorego sąsiedzi urządzili sobie piknik, na Górce Tatrzańskiej dron namierzył grupę młodzieży spożywającą alkohol, podobna sytuacja miała miejsce w parku Sowińskiego – wyliczał J. Kubicki.

Niedziela upłynęła dla służb spokojniej, nie było potrzeby żadnych interwencji w związku ze zgromadzeniami w miejscach publicznych.

Wiele antenowego czasu prezydent poświęcił też kwestiom gospodarczym.

– Firmy hamują i to jest straszne, dostaję informacje, że kolejne zaprzestają produkcji. W miarę możliwości pomagamy im, ale nie jesteśmy w stanie pomóc wszystkim przedsiębiorcom tak, jakby sobie wyobrażali. To w dużej mierze jest rola państwa, nie nasza, my nie mamy odpowiednich instrumentów. Wciąż prowadzimy akcję Korona Pomoc. Przedsiębiorcy się zgłaszają, dostajemy dziesiątki podań z różnymi pytaniami, potrzebami. To, co możemy zrobić na już, to zawieszenie należności w stosunku do miasta na najbliższy czas, na kolejne miesiące, w zależności od kondycji firmy. Czynsze za miejskie lokale są ustalone na kwotę symbolicznej złotówki, bo to jest najszybsze rozwiązanie, jakie możemy teraz zaproponować. Inne kwestie prawne muszą zostać jeszcze uregulowane, czekamy na zmianę przepisów – odpowiadał prezydent na pytania dotyczące przedsiębiorców w Zielonej Górze.

Kubicki nie przeszedł też obojętnie obok spraw krajowej polityki i zmian w kodeksie wyborczym.

– Moim zadaniem jest sprawne zarządzanie miastem, wiec unikam tej wielkiej polityki. Ale nie da się przejść obojętnie obok tego, co wydarzyło się w nocy. To mnie zmartwiło i przeraziło. Ktoś próbuje wybory zrobić za wszelką cenę. Nawet jak nie ma epidemii, to ich przygotowanie jest wielkim logistycznym wyzwaniem. Cały czas mówimy, żeby zostać w domu, a teraz chcemy, żeby ludzie poszli na wybory? Sami prosimy się o sytuację, jaką teraz mają Francuzi, którzy zrobili wybory 14 marca. Tam, niestety, setki osób zmarły. W Polsce brakuje środków ochrony dla służby zdrowia, a teraz mielibyśmy się w nie wyposażyć w lokalach wyborczych? To jest dla mnie dziwne. Nie wyobrażam sobie, żeby wybory miały odbyć się w tym terminie. Burmistrzowie, prezydenci innych miast również nie widzą takiej możliwości. Wybory powinny być przesunięte – podkreślał J. Kubicki.

(ap)