Co zrobić, żeby na przejściach dla pieszych było bezpieczniej? Policja apeluje o rozwagę, miasto doświetla przejścia.

Dlaczego dochodzi do potrąceń? Lista błędów kierowców i pieszych jest długa. Naszą przewodniczką po najczęstszych wykroczeniach w ruchu drogowym w sąsiedztwie przejść dla pieszych jest Małgorzata Stanisławska, rzeczniczka komendanta miejskiego policji. – Najczęstszym błędem karanym wysokim mandatem w wysokości 500 zł i 10 punktami jest omijanie pojazdu, który jechał w tym samym kierunku, lecz zatrzymał się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu  – mówi M. Stanisławska. – Z taką sytuacją spotykamy się na najbardziej ruchliwych jezdniach z dwoma pasami ruchu, czyli. Al. Konstytucji 3 Maja, al. Wojska Polskiego, ulicach Wrocławskiej, Bohaterów Westerplatte i Staszica – wylicza.

Kierowcy nagminnie nie ustępują pierwszeństwa pieszym znajdującym się na przejściu. Policyjny taryfikator za to wykroczenie przewiduje 500 zł mandatu i 10 punktów karnych.Pamiętajmy jednak,że w takich przypadkach policjant może zatrzymać kierującemu prawo jazdy.

– Teraz dni są krótkie, szybko robi się ciemno, pada deszcz, osiada mgła, lub świeci ostre, oślepiające słońce, a to nie są dobre warunki do jazdy – podkreśla M. Stanisławska. – Dodatkowo niektóre lampy gasną zbyt szybko. Dojeżdżając do przejścia dla pieszych zachowajmy szczególną ostrożność. Nie rozpraszajmy uwagi sprawdzając wiadomości na smartfonie lub zmieniając w radiu kanały. I pamiętajmy, że samochód nie zatrzyma się od razu. Noga z gazu przed każdymi pasami, ta zasada zawsze powinna nam przyświecać – apeluje.

Kierowcy powinni pamiętać, że nie wszyscy piesi są kierowcami. To często dzieci, osoby starsze, niedowidzące, które nie są w stanie ocenić jaka jest droga hamowania pojazdu przed przejściem dla pieszych.

Piesi też nie są bez winy. Zapominają o tym, że zanim wejdą na przejście muszą upewnić się, że mogą bezpiecznie przejść na drugą stronę. W ręku trzymają smartfona, nierzadko słuchają muzyki. W tej sytuacji o wypadek nietrudno. To nie wszystko. – To nie wszystko. – Niedawno jechałam ulicą Kożuchowską. Na przejściu przed skrętem w ulicę Sienkiewicza zauważyłam  młodego mężczyznę. Miał czarną torbę i czarną kurtkę, prawie nie było go widać. Dla naszego bezpieczeństwa zawsze powinniśmy nosić elementy odblaskowe np. na kurtce lub butach.

Policja systematycznie monitoruje przejście dla pieszych. Najwięcej zdarzeń drogowych z pieszymi jest przy ulicach Batorego, Trasie Północnej i Zjednoczenia. Na Wyszyńskiego sytuacja się poprawiła, bo w kilku miejscach pobudowano wysepki dla pieszych na środku jezdni. Z jednym wyjątkiem. Do poprawy jest przejście w sąsiedztwie sklepu Aldi.

 

Poprawili bezpieczeństwo

Urząd miasta w miarę możliwości finansowych poprawia systematycznie oświetlenie na przejściach dla pieszych.Mieszkańcy prosili o zajęcie się niebezpiecznym skrzyżowaniem ulic Batorego, Rzeźniczaka i Zamoyskiego. Przeszkadzało im, że pasy są źle oświetlone, a sygnalizacja jest wyłączana zbyt wcześnie, bo ok. godz. 20.00. Zdaniem mieszkańców ten czas powinien być wydłużony, bo kierowcy spieszą się wymuszają pierwszeństwo. Nie widać też pieszego, gdy przechodzi z jednej strony na drugą, bo oświetlenie przejścia jest słabe. W tym miejscu często dochodziło do wypadków. W październiku na przejściu dla pieszych śmiertelnie została potrącona starsza kobieta.

W styczniu na wskazanym skrzyżowaniu wydłużono czas działania sygnalizacji świetlnej do godz. 22.00.

Departament Zarządzania Drogami wymienił istniejące oprawy sodowe na oprawy LED.

Zlikwidowane zostanie inne niebezpieczne przejście dla pieszych przy ul. Sulechowskiej (przy markecie Dino), które cieszyło się złą sławą jednego z bardziej niebezpiecznych w Zielonej Górze.

– Sukcesywnie staramy się poprawić bezpieczeństwo na zielonogórskich drogach – mówi Michał Szulc, zastępca dyrektora Departamentu Zarządzania Drogami. – Wiosną dodatkowo planujemy poprawić oświetlenie  przejścia dla pieszych  na Szosie Kisielińskiej na wysokości Konfinu. Mieszkańcy skarżyli się, że jest tam ciemno.