Porażka Ruchu Miejskiego Zielona Góra, który traci jedynego przedstawiciela w radzie miasta. Czy po opuszczeniu ruchu przez radnego Pawła Zalewskiego inicjatywa zatonie?

W ostatnich wyborach Ruch Miejski występował w roli bezpartyjnej alternatywy wobec ekipy prezydenta Janusza Kubickiego, definiował się jako miejskie „sumienie”, które między innymi powstrzyma degradację terenów zielonych. Radny Paweł Zalewski, który zasiada w radzie miasta, wydaje się realizować postulaty tego ruchu. Dał się poznać jako społecznik dbający o kwestie przyrodnicze w naszym mieście. Niedawno zaczął merytoryczną współpracę w zakresie zieleni z Zakładem Gospodarki Komunalnej, który podlega prezydentowi Januszowi Kubickiemu. Te działania na rzecz ekologii i zrównoważonego rozwoju – mieszkańcy oceniają pozytywnie. Najwidoczniej nie spodobało się to pozostałym, już nielicznym działaczom Ruchu Miejskiego Zielona Góra. Ważniejsza od ekologii i wspólnego dobra, okazała się „wielka” polityka?

Radny Zalewski poparł uchwałę zmieniającą granice Zielonej Góry. Przypomnijmy. Prezydent Janusz Kubicki zaproponował zamianę kilku działek z gminą Świdnica, aby obwodnica południowa w całości przebiegała w granicach miasta i w ten sposób można było uzyskać aż 85 proc. dofinansowania z Unii Europejskiej. Ruch Miejski od początku próbował zablokować tę potrzebną inwestycję poprzez protesty, na które przychodziło więcej zaciekawionych dziennikarzy niż zielonogórzan. Radny Zalewski, owszem sprzeciwiał się idei budowy nowej drogi. Dlaczego zmienił zdanie? Jak tłumaczył, inwestycja i tak jest realizowana, a dalsze jej blokowanie nie ma sensu i co najważniejsze będzie kosztować dodatkowe miliony z miejskiego budżetu. Zaoszczędzone pieniądze można przecież wydać na utrzymanie i rozwój zieleni na osiedlach i wzdłuż ważnych ulic.

Ruch Miejski dał się poznać z totalnego negowania wszelkich rozsądnych działań prezydenta Janusza Kubickiego i popularnych wśród mieszkańców inicjatyw radnych Klubu Zielona Razem. W sprawie radnego Pawła Zalewskiego zachował się jak typowa partia. I to pomimo wcześniejszych licznych zapewnień, że każdy działacz ruchu działa niezależnie i może realizować swoje pomysły dla dobra Zielonej Góry. Na naszych oczach odbywa się transformacja ruchu, w tzw. twór okołopartyjny. Nie ma w nim już miejsca dla ludzi myślących samodzielnie i głosujących zgodnie z własnym sumieniem i interesem zielonogórzan.

Czy to już koniec Ruchu Miejskiego ZG w naszym mieście? Co myślicie o postawie działaczy tego ugrupowania? Piszcie w komentarzach >>>TUTAJ<<<

saj