Od poniedziałku (18.05) po dwóch miesiącach oczekiwania wreszcie wyjdziemy “na miasto” napić się kawy i zjeść dobry obiad. Właściciele lokali przygotowują się na przyjęcie klientów.

Rząd odmraża gospodarkę, a wraz z nią działalność gastronomiczną. W lokalach liczyli straty, teraz na deptaku, w kawiarniach, restauracjach i barach trwają intensywne przygotowania do uruchomienia letnich ogródków. Epidemia koronawirusa sprawiła, że odległość między stolikami musi wynieść minimum dwa metry. Dzięki inicjatywie radnego Rafała Kaszy (Zielona Razem), ogródki w tym sezonie zajmą jednak dwa razy więcej miejsca. A co najważniejsze, urząd miasta za ich użytkowanie nie pobierze dodatkowych opłat.

O tym gdzie i jak można poszerzyć ogródki zdecydowała specjalna komisja: strażacy i przedstawiciele departamentu bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego w magistracie.
Na jednego gościa w restauracji muszą obecnie przypadać 4 metry kwadratowe.

fot. Piotr Jędzura ŁZ

Bachus sobie poradzi!
Michał Nowak, menadżer restauracji Bachus, która działa w reprezentacyjnym miejscu w ratuszu, nie może się doczekać pierwszych klientów. Ma świadomość, że łatwo nie będzie. – Przepisy przyjęte przez rząd są nieprecyzyjne – tłumaczy. – W lokalu może przebywać jedna osoba na cztery metry kwadratowe, czyli bar, który ma 16 mkw. powierzchni ugości tylko cztery osoby. Bachus dysponuje na szczęście powierzchnią 120 mkw., czyli ustawimy 8-10 stolików. Przy każdym z nich możemy posadzić albo maksymalnie czteroosobową rodzinę albo tylko pojedyncze osoby. Pytanie tylko, jak policzyć rodzinę przy owym stoliku? – zastanawia się. – Bo nie wiem, czy łącznie zajmują aż 16 mkw., a może tylko 4 mkw? Osoby mieszkające ze sobą mogą jeść przy jednym stoliku. A jak zweryfikuję czy dwóch kumpli wspólnie zajmuje stancję? Dowodu osobistego nie mam przecież prawa sprawdzać – zaznacza.

Pytania stawiane przez menadżera Bachusa są ważne. Za nieprzestrzeganie przepisów restauratorom grozi do 30 tys. zł kary. W kwestii samej działalności M. Nowak jest optymistą. W okresie przestoju nikt z obsługi nie stracił pracy. Bachus ma nie tylko dobrą lokalizację i klimat. Organizuje też popularne wieczorki muzyczne. Do tego dochodzi świetna kuchnia, tak europejska, jak i polska. W menu szykują się jednak pewne zmiany. – Zawsze dbaliśmy o klientów, ale w trudnych czasach musimy ich jeszcze bardziej “dopieścić” – tłumaczy. – Do karty dań, obok wyrafinowanych potraw, wprowadzimy makaron czy risotto. Teraz łatwiej będzie przetrwać lokalom w centrum miasta i tym, które nie stawiają na najtańsze dania – twierdzi. – Siedząc w domach, mieszkańcy powrócili do gotowania i żeby ich skusić na nasze obiady i kolacje, trzeba się mocniej postarać.
Rzeczą ważną dla restauracji i gości jest sprawa ogródków przyrestauracyjnych. Naprzeciw restauratorom wyszedł magistrat oferując możliwość wyjścia ze stolikami poza zajmowany oficjalnie pas drogowy. W żargonie nazywamy to stylem włoskim. Zapewni to właściwe odstępy między gośćmi a przede wszystkim bezpieczeństwo.

fot. Piotr Jędzura ŁZ

Czar PRL po remoncie
W piątek (22.05) ponownie otworzy swoje podwoje Czar PRL-u przy ul. Krawieckiej 5. Lokal przeszedł gruntowny remont. To nie koniec niespodzianek! Tego dnia skorzystamy z największego ogródka letniego na starówce, który pomieści ponad 200 osób. Będą leżaki, ławostoły, wyjątkowe stoliki z hokerami, a cały ogródek zostanie utrzymany w czarno-białym, eleganckim stylu. Ponadto w każdy weekend czas umili nam Dee Jay ze swoją wyselekcjonowaną muzyką klubową. Wszelkie standardy bezpieczeństwa związane z pandemią koronawirusa będą zapewnione.

fot. Piotr Jędzura ŁZ

Plaża w centrum miasta
W poniedziałek (18.05) tradycyjnie jak co roku na wielkie otwarcie jedynej plaży w centrum miasta zaprasza klub X-Demon. Reklamuje się jako najlepsza strefa relaksu w Zielonej Górze. Klienci mogą liczyć na pomysłowe drinki, ale na pewno jeszcze nie poimprezują. – Do środka klubu niestety nie wejdziemy – mówi Patryk Kawka, menadżer klubu. – Miejmy nadzieję, że zmieni się to w ciągu kilku tygodni, bo nie ukrywam bez naszych gości jest teraz bardzo trudno. Nie zamykamy jednak X-Demona i zapraszamy na naszą plażę. Na 500 metrowym parkingu staną 24 stoliki.

(rk)-WZG