To miejsce kiedyś już pokazywałem, ale w zupełnie innym ujęciu. Dzisiaj w szerszym planie, z widokiem na osiedle mieszkaniowe. „Rodzina”. Tak nazywa się rzeźba autorstwa Tadeusza Dobosza stojąca na os. Łużyckim – pisze Tomasz Czyżniewski.

Obraz może zawierać: 1 osobaByła jednym z plonów wystawy „Moje miasto. Propozycje i impresje” zorganizowanej w BWA w 1975 r. Przedstawiono wtedy wiele propozycji rzeźb, które miały urozmaicić krajobraz miasta.

W mieście stanęły trzy rzeźby: „Baby” – rzeźba przedstawiająca trzy matrioszki – dzieło Tadeusza Dobosza ustawione przed amfiteatrem w 1976 r. Pięć lat później – w 1981 r. – stanęła wspomniana „Rodzina”, którą prezentuję na zdjęciu. Trzecią realizacja była „Nieskończoność” Jana Pałki zrealizowana w 1980 r. Niestety tę betonową rzeźbę zlikwidowano podczas rozbudowy filharmonii.

W tej epoce sporo rzeźb wykonywano w ceramiki gozdnickiej, wydawało się dobrego i taniego surowca to ustawiania w mieście różnych kompozycji (Korczak czy Winiarka). Przetrwały do dzisiaj, ale ceramika okazała się bardzo kłopotliwa i nietrwała – rzeźby wciąż trzeba naprawiać.

Fot. Czesław Łuniewicz – zbiory Archiwum Państwowe w Zielonej Górze
Uwaga! Przypominam, że w „Łączniku Zielonogórskim” co tydzień piszę o dawnej Zielonej Górze. Czasami wykorzystuję również Wasze wspomnienia. Dopisanie uwag i wspomnień traktuję jako zgodę na publikację. W ten sposób razem możemy ciekawiej opowiadać o naszym mieście.

facebook Tomasz Czyżniewski