Za nami pierwsze dwie kolejki halowego turnieju o Puchar Zimy. Mimo pandemii, zmagania cieszą się dużym zainteresowaniem. Rywalizuje ze sobą 14 drużyn.

To już 29. edycja imprezy. – Chcieliśmy utrzymać tradycję. Trochę byłoby nam szkoda tego nie zrobić – tłumaczy Waldemar Puchalski, przewodniczący zarządu Zielonogórskiego Towarzystwa Pilki Nożnej Pięcioosobowej. Wszystkie mecze rozgrywane są w hali „Świdniczanka”. – Zmagania odbywają się z zachowaniem reżimu sanitarnego. Między meczami jest 10-minutowa przerwa na wywietrzenie hali. Drużyny nie mogą sobie kibicować, nie ma też oczywiście kibiców – zaznacza działacz.

Już w pierwszym weekendzie zmagań padały niecodzienne wyniki. Zespół o nazwie Królowie Życia wygrał z Twoją Rodziną Zawada 27:1. Patryk Trzmiel, który na dużym boisku występuje w Odrze Nietków, strzelił 10 goli. – Nie jest to jednak rekord, sprawdzaliśmy w kronikach. Kiedyś 17 bramek strzelił w jednym meczu Marek Czerniawski, choć jego ekipa nie osiągnęła aż tak wysokiego wyniku jak Królowie Życia – dodaje W. Puchalski.

Dzień później TR Zawada przegrała z zespołem Novita Pleyada 0:16. – Młodzi chłopcy z Zawady się nie załamują, bo zapowiadają, że dalej będą grali – uśmiecha się jeden z organizatorów zmagań. W przeszłości turniej dla czołowej czwórki odbywał się w hali CRS. Tym razem wszystko zaczęło się i zakończy w Świdnicy. 23 stycznia dwie najlepsze drużyny z obu grup zagrają ze sobą półfinały, następnie mecze o III i I miejsce.

(mk) ŁZ