Pandemia koronawirusa w Polsce mocno przyspiesza. Ministerstwo Zdrowia niemal codziennie informuje o rekordach zakażeń, liczba zmarłych przekroczyła 3 tysiące osób. W tej sytuacji pojawiają się głosy wirusologów, że rząd musi zamknąć cmentarze 1 i 2 listopada, kiedy Polacy tłumnie odwiedzają groby swoich bliskich.

Do 1 listopada zostało już niecałe trzy tygodnie. Rząd musi się spieszyć z decyzją, bo zdaniem lekarzy sytuacja epidemiczna robi się poważna. Immunolog Paweł Grzesiowski w rozmowie z Wirtualną Polską stwierdził, że w sobotę 31 października i w niedzielę w Dniu Wszystkich Świętych cmentarze powinny być zamknięte, w szczególności w dużych miastach i w tzw. czerwonych strefach. Dla eksperta to żaden problem, bo Polacy mogą przecież odwiedzić zmarłych bliskich już teraz, aby uniknąć zgromadzeń i nie zarazić się wirusem w tłumie.

Ponadto jest ogromny ruch na drogach – podkreślił w programie „Newsroom” WP Paweł Grzesiowski. – Uważam, że uruchomienie wszelkich alternatywnych rozwiązań, czyli np. odwiedziny na cmentarzach we wcześniejszych lub nawet późniejszych terminach są dużo lepsze niż komasowanie tego ruchu w ciągu jednego weekendu.

Może warto się pospieszyć i zapalić znicze na grobach rodziców i dziadków już teraz…

(rk) - WZG