Koncepcja zakłada, że w sali znajdzie się 1.800 miejsc siedzących pod dachem. Całość ma kosztować nie więcej niż 28 mln zł netto. Obiekt zaprojektuje firma Heinle, Wischer und Partner Architekci sp. z o.o z Wrocławia. To wynik konkursu architektonicznego, pierwszego od wielu lat. W otoczeniu nie będzie wielkich zmian. Parking zostaje. Nie będzie również zmian na Piast Polanie.

Konkurs architektoniczny to pierwszy krok. Pozwala wybrać najciekawszą koncepcję, która w przyszłości będzie podstawą do sporządzenia szczegółowego projektu. Po wynikach wyraźnie widać, że jury nie chciało, by w parku stawiać wielką budowlę przytłaczającą otoczenie.

I nagrodę zdobyła praca firmy Heinle, Wischer und Partner Architekci Sp. z o.o z Wrocławia, za zwięzłą w formie i trafną funkcjonalnie propozycję rozwiązania obiektu sali widowiskowej z dużym poszanowaniem topografii wzgórza, na którym zlokalizowano amfiteatr.

Widok fasady sali koncertowej od strony parkingu. 
Obszerne foyer będzie przeszklone z trzech stron
Zwycięski projekt: Heinle, Wischer und Partner Architekci z Wrocławia

 

– Uznanie jury wzbudziły proste i czytelne rozwiązania funkcjonalne a także przejrzysty układ konstrukcyjny. Na uwagę zasługuje trafne krajobrazowo i uzasadnione ekonomicznie rozwiązanie widowni na spadku istniejącego terenu, które pozwala na ograniczenie skomplikowanych i kosztownych prac ziemnych i minimalizuje wpływ dużej kubatury w zetknięciu z otwartym krajobrazem. Projektowana sala harmonijnie wpisuje się w teren wzgórza, trafnie zamykając pasmową kompozycję tego fragmentu parku – odczytał uzasadnienie Leon Szapowałow, zielonogórski architekt, referent komisji konkursowej.

Emocji nie kryła Agata Miedzińska, dyrektorka ZOK, który zarządza amfiteatrem. – Nie byłam członkiem komisji konkursowej. Wyniki poznam teraz. Potrzebujemy takiej sali, dzięki której będzie można organizować więcej imprez niż w amfiteatrze – mówiła.

Zwycięski zespół otrzyma 90 tys. zł nagrody i prawo do realizacji projektu. To kwestia dalszych negocjacji

Foyer będzie przeszklone ze wszystkich stron, 
co umożliwi widok na otaczającą zieleń
Zwycięski projekt: Heinle, Wischer und Partner Architekci z Wrocławia

– Konkurs ucina różne spekulacje. Fachowcy mówią, że można zbudować taką salę za 28 mln zł. Należy zlecić prace projektowe. Potrwają około roku – komentował wiceprezydent Krzysztof Kaliszuk.

Na ogłoszenie wyników przyszło kilku radnych.

– Projekt, który wygrał najmniej ingeruje w teren. To wielki plus, że okolica nie będzie w duży sposób zmieniona – oceniał radny Grzegorz Hryniewicz (Zielona Razem), który jest także organizatorem koncertów. – Przeszklony budynek z widokiem na drzewa. To bardzo funkcjonalny obiekt, a to ważne, bo będzie służyć mieszkańcom miasta. Bardzo podoba mi się amfiteatralny układ siedzeń. To daje poczucie, że jest to sala jakby w amfiteatrze. Tradycja będzie kontynuowana, ale w lepszych warunkach.

Hryniewicz jest przekonany do sensu budowy sali. Nadal nieprzekonany pozostał radny Janusz Rewers (Koalicja Obywatelska), organizator imprez kabaretowych.

– Takie rysunki zawsze wyglądają ładnie. Każdy projekt wygląda ciekawie – komentował J. Rewers. – Cały czas mnie to nie przekonuje, że jesteśmy w stanie wybudować w miejscu amfiteatru salę na 1.800 osób, za 30 mln zł. Takich przypadków nie było w Polsce. Przypomnę, że filharmonia w Gorzowie kosztowała 130 mln zł, dziewięć lat temu. Sala Jordanki, to jest fajerwerk, kosztowała cztery lata temu 220 mln zł.

Rewers uważa, że salę widowiskową można wybudować gdzie indziej, np. przy drodze S3, gdzie jest dużo terenu i łatwy dojazd.

– Dobrze, że jakiś etap się zakończył, ale nic nie jest rozstrzygnięte. Mieszkańcy chcą amfiteatru – przekonywał.

 

1.800: tyle miejsc siedzących ma nowa sala widowiskowa

28 mln: tyle ma kosztować wybudowanie obiektu (cena netto)

1.375: tyle miejsc stojących można uzyskać po zdemontowaniu pierwszych sześciu rzędów mobilnych siedzisk

 

NA ZEWNĄTRZ

Salę widowiskową tworzą dwie bryły. Pierwsza, bryła zasadnicza (A) z przeszklonym wejściem w złotym kolorze, opada stromo w dół, odwzorowując spadek dotychczasowej widowni amfiteatru. Dach tej części budynku pokryty jest trawą. Fasada, widoczna od strony parkingu, ma niespełna 10 metrów wysokości. Obecnie w tym miejscu znajduje się korona amfiteatru. Według projektu zostanie częściowo ścięta. Posadzka fasady będzie się znajdować ok. 3 metrów nad poziomem parkingu.

Druga bryła (B), w jasnym kolorze, przenika pierwszą i „wyrasta” nad sceną i częścią widowni. To umożliwia odpowiednie zamontowanie wewnątrz nagłośnienia, oświetlenia itd. Na dachu tej bryły zamontowano ogniwa fotowoltaiczne. Druga bryła nie wystaje nad elewację pierwszej, jest nieznacznie niższa.

Konkurs architektoniczny nie dotyczył otoczenia amfiteatru, czyli parkingu i Piast Polany. Tutaj nie ma żadnych zmian.

Projektanci przewidzieli, że przed wejściem do sali może stanąć tymczasowa scena. Jest na nią przygotowane miejsce, które jest wzniesione 3 metry nad parkingiem.

Widzowie wychodzący z sali koncertowej trafią do przeszklonego foyer 
z widokiem na otoczenie

W ŚRODKU

Najbardziej wyeksponowaną na wizualizacjach częścią sali jest foyer, które znajduje się od strony parkingu i tworzy główną elewację budynku. To duża przestrzeń, bo liczy ok. 1.000 mkw. powierzchni, którą można w różny sposób zaaranżować. Np. latem można więcej miejsca przeznaczyć na kawiarnię, a zimą pomniejszyć ją, stawiając szatnię. Foyer może być wykorzystywane podczas kongresów, może też być zapleczem sceny plenerowej ustawianej przed wejściem do budynku.

Bryła budynku „wchodzi” w ziemię, jednak większość foyer ma przeszklone ściany z trzech stron, przez które możemy obserwować zieleń za oknem.

Projektanci założyli, że główną salę w razie potrzeby można podzielić na dwie lub trzy części niezależne od siebie. Dodatkowo pierwsze sześć rzędów siedzisk można zdemontować, dzięki czemu podczas koncertów zyskamy 1.375 miejsc stojących na tzw. płycie.

Scena nowej sali będzie znajdować się w tym samym miejscu co obecnie, bo pod sceną znajduje się sala Hydrozagadka, która pozostanie. Podobnie jak budynki zaplecza.

Scenę zaplanowano w tym samym miejscu, co obecnie

(tc)