Przepełnione kontenery w pergolach na odpady, brak segregacji, a przede wszystkim świadomości wśród zielonogórzan jak utylizować odpady. 

Te problemy dotyczą właściwie każdej części Zielonej Góry. Oczywiście największe ich nasilenie występuje na osiedlach zamieszkiwanych przez tysiące mieszkańców. Jak poradzić sobie z tą sytuacją? Tu nie ma prostych rozwiązań. Co więcej, nie ma też dokładnej kalkulacji jeśli chodzi o ilość mieszkańców w danym miejscu. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w naszym mieście mieszka nieco ponad 140 tysięcy mieszkańców. Według deklarowanych danych przez zarządców wspólnot, kilkadziesiąt tysięcy osób mniej. Do tego dochodzą studenci i obcokrajowcy, którzy również mieszkają w Zielonej Górze, ale trudno ich zewidencjonować. W tej sprawie rozmawiali dzisiaj zarządcy wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych z władzami Zakładu Gospodarki Komunalnej, odpowiedzialnym za wywóz nieczystości. Problem widzą wszyscy, natomiast jego rozwiązanie nie jest już takie proste.

Odbieraliśmy o 38 tysięcy metrów sześciennych śmieci rocznie więcej niż wynikałoby to z deklaracji. To był główny powód, by zaprzestać kursów dwa razy w tygodniu. Nie możemy dłużej wywozić śmieci za tych, którzy za to nie płacą – tłumaczył na spotkaniu prezes ZGK Krzysztof Sikora. Podczas rozpoczętej dyskusji podkreślano też inne problemy związane z nadmierną ilością odpadów. Pracownicy ZGK zwracali uwagę na to, że zielonogórzanie nie segregują śmieci. W kontenerach na odpady zmieszane widać dużo kartonów i plastiku, które mogłyby zostać poddane recyklingowi, gdyby tylko trafiły do odpowiednich koszy. – Mieszkańcy wrzucają papier i plastik do odpadów zmieszanych, bo nie ma na nie miejsca w dedykowanych do tego pojemnikach.

Podsumowaniem spotkania jest próba rozwiązania śmieciowego problemu. Zarządcy i prezes ZGK doszli do konsensusu. Zarządzający wspólnotami i spółdzielniami do końca grudnia postarają się jeszcze raz zweryfikować liczbę osób rzeczywiście zamieszkującą podlegające im lokale. Od poniedziałku, 25 listopada, pracownicy ZGK znowu będą wywozili śmieci dwa razy w tygodniu w tych miejscach, gdzie do tej pory było to konieczne. – Będę jednak zmuszony do waloryzacji ceny za wywóz śmieci od nowego roku. Uwzględnię w wyliczeniu również potrzebę dwukrotnego przyjazdu śmieciarek na osiedla, tak żeby zachować na nich czystość – podkreślił K. Sikora. Wszyscy zarządcy zgodzili się na te ustalenia.