Kryminalni z I Komisariatu Policji zatrzymali w ubiegły czwartek mieszkankę powiatu wolsztyńskiego, która przez siedem miesięcy okradała swoje pracodawczynie z biżuterii i drobnych kwot pieniędzy. Do czasu odkrycia procederu suma strat pokrzywdzonych wyniosła ponad 8 tysięcy złotych. Kobiecie grozi do 5 lat więzienia.

Policjanci z Komisariatu I Policji w Zielonej Górze zostali powiadomieni przez trzy mieszkanki Zielonej Góry, że zatrudniona w ich domach kobieta od maja 2020 roku kradła biżuterię oraz pieniądze. Pokrzywdzone to matka i dwie córki, które zatrudniły do sprzątania 40-letnią mieszkankę powiatu wolsztyńskiego. Jej ogłoszenie o oferowanej usłudze znalazły w maju na jednym z portali aukcyjnych.

Przez kilka miesięcy wszystko układało się dobrze, jednak w ostatnim okresie jedna z kobiet zauważyła, że nie może znaleźć złotej obrączki. Kiedy zapytała domowników, nikt nie wiedział co stało się z ważną pamiątką. Wtedy podejrzenie padło na jedyną spoza rodziny osobę, która miała swobodny dostęp do pomieszczeń w domu. O swoich podejrzeniach poinformowała pozostałe rodziny zatrudniające 40-latkę do sprzątania domów. W rozmowach okazało się, że w tych domach też zginęło kilka sztuk biżuterii i drobne kwoty pieniędzy.

Wszystkie trzy kobiety sprawdziły dokładnie swoje domy i okazało się, że zginęły złote  pierścionki, obrączki i kolczyki oraz pieniądze – straty w sumie wyniosły 8126 złotych. Pokrzywdzone złożyły zawiadomienie w I Komisariacie Policji w ubiegłą środę informując jednocześnie policjantów, że w czwartek 40-latka przyjedzie rano do pracy.

Kryminalni czekali na podejrzewaną o kradzieże przed domem jednej z pokrzywdzonych. 40-latka po usłyszeniu o jaką sprawę chodzi od razu przyznała się do kradzieży- została zatrzymana w policyjnym areszcie. Podczas przeszukania jej domu policjanci nie znaleźli już skradzionej biżuterii, a jedynie 500 złotych w gotówce, które zostały zabezpieczone na potrzeby przyszłej kary. Kobieta skradzione złote przedmioty sprzedawała jako złom u jubilera, który przetapiał je do swoich prac. Policjanci odnaleźli u jubilera jedynie obrączkę skradzioną jako ostatnią.

W piątek 40-latka usłyszała 3 zarzuty kradzieży i przyznała się do winy. Kobieta była już w przeszłości notowana za przestępstwa kryminalne przeciwko mieniu. Teraz podejrzanej grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

KMP - ZG