Bitwa z Grunwaldem Poznań czeka piłkarzy ręcznych PKM Zachód AZS Uniwersytetu Zielonogórskiego na początek II rundy w I lidze. Mecz w tę niedzielę, w hali przy ul. Szafrana.

Na półmetku pierwszoligowych zmagań akademicy plasują się w połowie stawki, na siódmym miejscu. Spokój to jednak pozorny, bo nieudany początek tej rundy może sprawić, że grupa pościgowa, walcząca o utrzymanie, szybko do zielonogórzan doskoczy. – Cel, jaki postawiłem przed zawodnikami, czyli miejsca 5-7, jest na pewno realny i musimy dać z siebie wszystko, żeby go zrealizować – uważa Ireneusz Łuczak, trener akademików, który zapewnia, że dwa miesiące przerwy między pierwszą a drugą rundą zostały dobrze wykorzystane.

– Pozmienialiśmy trochę rzeczy. Zerwaliśmy z monotonią na treningach. Robimy zajęcia pod innym kątem i myślę, że to przyniesie efekt. Zawodnicy ten długi okres przygotowawczy fajnie przepracowali. Nie zmarnowaliśmy żadnego dnia – przyznaje szkoleniowiec. Grunwald Poznań to rywal, który zielonogórzanom nie leży. Na inaugurację sezonu AZS przegrał w stolicy Wielkopolski jedną bramką, 27:28. – Zawsze niuanse decydują, że nam coś nie pasuje. Czas przełamać niemoc i zerwać z niewygodnymi rywalami – zapewnia I. Łuczak. O rywalu wypowiada się z uznaniem. – Grają nadspodziewanie dobrze w tym sezonie. My musimy jednak patrzeć na siebie i przede wszystkim mocno zagrać w obronie.

Akademicy w przerwie od rozgrywek rozegrali cztery sparingi: z Siódemką Legnica, Ostrovią Ostrów Wlkp. oraz lokalnymi drugoligowcami: ZEW-em Świebodzin i Trójką Nowa Sól. Niedzielny rywal również sparował – z Nielbą Wągrowiec i Gwardią Koszalin. – Musimy być zespołem walczącym w każdym meczu. Z nikim nie jesteśmy na straconej pozycji. Po to trenujemy, żeby wygrywać. Jeżeli w to będziemy wierzyć, to tak będzie – zaznacza szkoleniowiec.

Mecz w hali Uniwersytetu Zielonogórskiego rozpocznie się o 17.00.

(mk)