Szpital Uniwersytecki stopniowo wraca do planowych przyjęć pacjentów. Wcześniej przyjmowane były jedynie osoby w stanach nagłych. Teraz stan zdrowia pacjenta również będzie kluczowy, ale ostateczną decyzję o kwalifikacji pacjenta podejmą kierownicy oddziałów.

Pierwszeństwo mają osoby, których stan może się pogorszyć.

“Wybierani są ci pacjenci, których stan zdrowia, rokowania oraz prawdopodobieństwo pogorszenia jest tak poważne, że ich w pierwszej kolejności zapraszamy do nas i ustalamy z nimi termin pobytu na naszym oddziale” – Sylwia Malcher-Nowak, rzecznik prasowy Szpitala Uniwersyteckiego.

Zanim jednak pacjent zostanie przyjęty, musi ok. 2-3 dni wcześniej przejść badanie w kierunku koronawirusa. Procedura różni się w zależności od tego, na który oddział ma trafić.

“Ci, którzy mają być przyjęci na jeden z oddziałów w głównym budynku szpitala, muszą przejść przez namiot, który stoi przy wejściu głównym. Następnie – skierować się do jednego z gabinetów, gdzie jest pobierany od nich wymaz. W przypadku Klinicznego Oddziału Chorób Płuc, Chirurgii Klatki Piersiowej oraz Radioterapii pacjenci zgłaszają się do namiotu pod Kliniczny Oddział Chorób Zakaźnych. Natomiast pacjenci oddziałów w tzw. budynku L – chodzi tu o oddział położniczo-ginekologiczny i onkologiczny – wchodzą do budynku przez izbę przyjęć i tam ten wymaz jest od nich pobierany” – Sylwia Malcher-Nowak.
Szpital nie przywraca jeszcze porodów rodzinnych. Musiałby zapewnić osobne sale dla każdej pary.
Aleksandra Pietruszewska - Radio Index