Takiej fuszerki w tym roku jeszcze nie było. Nierówności, garby, niezagęszczona masa, zapadnięcia, pokruszone obrzeża itd. Spójrzcie sami na zdjęcia – pisze na swoim facebooku Robert Górski i Stowarzyszenie Rowerem Do Przodu.

Rowerem Do Przodu:

Tym razem z samego rana wpadliśmy na budowę drogi dla rowerów i pieszych obok ronda, które powstaje na zjeździe do sołectwa Racula.

Powodem naszej wizyty była kontrola asfaltu, który wykonawca postanowił ułożyć wczoraj w nocy przy sztucznym oświetleniu. To nie mogło skończyć się dobrze…

Takiej fuszerki w tym roku jeszcze nie było. Nierówności, garby, niezagęszczona masa, zapadnięcia, pokruszone obrzeża itd. Spójrzcie sami na zdjęcia…

Na szczęście dzisiaj Urząd Miasta pracował normalnie, ponieważ urzędnicy odrabiali wolne za inny dzień. Po telefonie do kierownictwa Departamentu Inwestycji Miejskich i przesłaniu poniższych zdjęć, na budowie pojawił się inspektor nadzoru.

Decyzja mogła być tylko jedna. W poniedziałek wykonawca będzie frezować nawierzchnię i układać asfalt jeszcze raz.

Kolejny raz przypominamy wszystkich firmom budowlanym, że nie było, nie ma i nie będzie przyzwolenia naszego stowarzyszenia na fuszerki na budowie infrastruktury rowerowej w Zielonej Górze.

Czy w naszym kraju będzie kiedyś normalnie? Czy naprawdę za każdym razem lekarz musi stać nad ekipą budowlańców i pokazywać palcem jak budować drogę dla rowerów zgodnie z projektem i sztuką?

Opublikowany przez Roberta Górskiego Sobota, 16 listopada 2019