Jedno skrzyżowanie. Dwa zburzone obiekty. Zniknęły ponad pół wieku temu. O jednym nikt nie pamięta, drugi głęboko wrył się w miejską pamięć. Mowa o grzybku, który został zburzony 9 grudnia 1964 r. Trzy lata wcześniej zburzono kamienicę.

Teraz na skrzyżowaniu Kupieckiej i Żeromskiego zamiast grzybka stoi, a właściwie siedzi, Bachus. Godnie zastąpił swojego poprzednika.

– Czyżniewski! – oho, moja żona na pewno ma jakieś uwagi.

– Tak! Najpierw umyj patelnię, a później wytłumacz, co rozumiesz przez „godnie zastąpił”? Bachus też jest transformatorem – wolę, gdy moja żona najpierw każe mi opowiadać, a dopiero później zmywać. Wówczas teksty są dłuższe.

Dobrze. Popatrzcie na zdjęcie w lewym górnym rogu. To dawny Grünberg. Tak około 110 lat temu wyglądało skrzyżowanie dzisiejszej ul. Kupieckiej z Żeromskiego i al. Niepodległości, na której drzewa rosły prawie przy samych domach. Nie ma jeszcze narożnego budynku Aldemedu i teatru. Powstaną później.

Ze zbiorów Grzegorza Biszczanika Skrzyżowanie dzisiejszych ul. Kupieckiej, Żeromskiego i al. Niepodległości około 110 lat temu
Ze zbiorów Grzegorza Biszczanika
Skrzyżowanie dzisiejszych ul. Kupieckiej, Żeromskiego i al. Niepodległości około 110 lat temu

Nieliczni zielonogórzanie może rozpoznają narożną kamieniczkę po lewej stronie ulicy. Przed wojną handlowano tutaj rybami. To jedyna kamienica na zdjęciu, którą zburzono po wojnie. A dokładnie latem 1961 r. Wtedy robiono porządki przed wizytą Jurija Gagarina, pierwszego kosmonauty świata, który 22 lipca odwiedził nasze miasto. W ramach tych porządków zburzono kilka kamieniczek, m.in. tę widoczną na starej pocztówce.

Na środku placu stał słup – symbol elektryfikacji Zielonej Góry. Wiatrowskaz na szczycie ma datę – 1895. To wówczas z elektrowni Saalmanna w Nowogrodzie doprowadzono do miasta prąd. Jednym z elementów sieci energetycznej był słup, do którego podpięto kable z prądem. W ten sposób można było włączyć do sieci sąsiednie mieszkania. Wtedy jeszcze nie używano prądu do oświetlania ulic, na których królowały lampy gazowe.

Ze zbiorów Sławomira Ronowicza To samo miejsce kilka lat później. Stary słup energetyczny jeszcze stoi, pojawił się gmach Aldemedu.
Ze zbiorów Sławomira Ronowicza
To samo miejsce kilka lat później. Stary słup energetyczny jeszcze stoi, pojawił się gmach Aldemedu.

Budowla przetrwała 30 lat. W połowie lat 20. XX wieku słup rozebrano, w jego miejsce stanął zwykły transformator przykryty charakterystycznym dachem. Po 1945 r. Polacy nazwali go grzybkiem. Z biegiem lat stał się ważnym punktem orientacyjnym.

– Spotkamy się przy grzybku – umawiali się zielonogórzanie. Teraz mówimy: – Przy Bachusie.

Grzybek przeszkadzał w komunikacji. Został zburzony 9 grudnia 1964 r. Jednak przetrwał w pamięci.

To fenomen – nie istniał od kilkudziesięciu lat, a wciąż ktoś mówił o jego odbudowie. 26 lat temu był taki pomysł. Miała to zrobić spółka RAR z Gubina, która wygrała w marcu 1994 r. przetarg na dzierżawę gruntu na okres 10 lat. Koszt 22 mln zł rocznie za 53 mkw. gruntu.

Fot. Czesław Łuniewicz/ze zbiorów Archiwum Państwowego w Zielonej Górze 9 grudnia 1964 r. – rozbiórka grzybka
Fot. Czesław Łuniewicz/ze zbiorów Archiwum Państwowego w Zielonej Górze
9 grudnia 1964 r. – rozbiórka grzybka

Grzybek miał stanąć na starym miejscu do 1 września i być odwzorowaniem poprzedniej budowli, ale z inną funkcją. W budynku o powierzchni 16 mkw. planowano działalność gastronomiczno-handlową.

Pomysł się podobał, do realizacji nie doszło. – Gubiński tygrys zamiast wybudować grzybek, zaniósł do Wydziału Gospodarczego Sądu Rejonowego wniosek o zgłoszenie upadłości firmy – zanotował Antoni Łusiak w tekście „Winobranie bez grzybka” („Gazeta Lubuska” z 12 września 1994 r.). I pytał czytelników, czy odbudowa ma sens? Nigdy do niej nie doszło.

10 lat temu w tym miejscu stanął pomnik Bachusa.

Fot. Czesław Łuniewicz/ze zbiorów Archiwum Państwowego w Zielonej Górze 9 grudnia 1964 r. – rozbiórka grzybka
Fot. Czesław Łuniewicz/ze zbiorów Archiwum Państwowego w Zielonej Górze
9 grudnia 1964 r. – rozbiórka grzybka
Tomasz Czyżniewski
Codziennie nowe opowieści i zdjęcia
Fb.com/czyzniewski.tomasz