Zastal Enea BC Zielona Góra na zwycięskiej ścieżce. Podopieczni Žana Tabaka mają do rozegrania jeszcze jedno spotkanie przed przerwą na okienko reprezentacyjne.

Zastal w meczowy rytm grania – co 2-3 dni – wpadł od ubiegłej środy, 11 listopada. I nieprzerwanie wygrywa! Po triumfie w Starogardzie Gdańskim z Polpharmą sprawił sobie i fanom najlepszą niespodziankę w tym sezonie, pokonując w ramach ligi VTB – w minioną sobotę – mocny Unics Kazań 92:86. – Odkąd tu jestem, to nasze największe zwycięstwo – mówił po wygranej z Rosjanami w hali CRS szczęśliwy trener zielonogórzan.

Ten tydzień rozpoczął się od odrabiania ligowych zaległości. W poniedziałek zielonogórzanie odprawili HydroTruck Radom, wygrywając dziesiąte spotkanie w polskiej lidze 111:80, a jedenasty triumf dołożyli w środę w Bydgoszczy, pokonując Eneę Astorię 101:87. – Jest bardzo trudno motywować zawodników na mecze polskiej ligi i za każdym razem powtarzać, jak wymagający jest przeciwnik – zauważył Tabak. Kibice zauważyli zaś, że w czterech ostatnich meczach w Energa Basket Lidze regularnie pęka setka w dorobku zielonogórzan. Zastal w Polsce rzuca średnio 94 punkty na mecz, jest najskuteczniejszy za 2 i za 3 punkty. Nie ma też równych sobie w asystach.

Udany okres może zwieńczyć w tę sobotę, 21 listopada. Do Zielonej Góry przyjeżdża Arged BM Slam Stal Ostrów, czyli drużyna, która ma aspiracje, by odegrać w tym sezonie ważną rolę na polskich parkietach, co sygnalizowała kontraktując znaczące nazwiska, jak np. James Florence. Amerykanin wypadł jednak ze składu z powodu kontuzji.

(mk) ŁZ