W sobotę (7.11) o godz. 17.00 zaplanowano czwartą edycję bitwy tanecznej Tancbuda Challenge 2020. Tym razem zawodnicy powalczą on-line. –  Formuła naszego turnieju jest bardzo oryginalna, ba jesteśmy pionierami – mówi Filip Czeszyk, współorganizator wydarzenia.

Zawodnicy mogą się zgłaszać i wysłać swoje filmiki z próbką umiejętności do 30 października na stronie www.tanbuda.pl.

Rywalizacje zaplanowano w sześciu kategoriach w stylach tanecznych hip-hop i breaking (tańczą zarówno dziewczyny jak i chłopaki). Jury wybierze najlepszą ósemkę, która wystąpi w zawodach.

W turnieju hip-hop swoich sił spróbują dzieciaki do 10 lat, od 11 do 13, 14-17 lat i 18+. W breaking na parkiecie pokażą się zawodnicy do 14 lat i w kategorii open. – W tym miejscu muszę się troszkę pochwalić – śmieje się Filip Czeszyk. – Jeszcze nikt w Europie nie organizował zawodów tanecznych w ten sposób. Owszem, można było już wysyłać filmy przez internet. Ale my proponujemy dodatkowo zawody, które będą transmitowane na naszym kanale yuotubowym Tancbuda Challange. Zapraszamy do kibicowania przy komputerach, smartfonach i tabletach – dodaje. – Imprezę organizujemy wspólnie z Radkiem Rademenezem Blonkowskim. Trudna rzeczywistość pandemiczna wymusza na nas taką formułę Tancbuda Challenge 2020. I nie wykluczam, że przez kilka lat tak właśnie będziemy działać. Z drugiej strony to szansa na zaprezentowanie się tancerzy z całej Polski – podkreśla.

W zeszłym roku w imprezie wzięło udział 1300 osób, w tym roku organizatorzy po cichu liczyli na rekord i 2000 zawodników. Na razie jest ok. 200, pewnie będzie z 300, bo wiele osób zgłasza się na ostatnią chwilę. Wiosenne edycja imprezy nie doszła do skutku, letnia się odbyła, w planach jest zimowa, ale jak przekonuje F. Czeszyk dopiero jak pandemia kiedyś odpuści.

O wydarzeniu Tancbuda Challenge przeczytamy też w mediach społecznościowych (Facebook, Instagram).

Obraz może zawierać: noc i tekst

(rk)-WZG