Zielonogórskie domy pomocy społecznej, ale też inne instytucje całodobowego pobytu, dostaną spory zastrzyk unijnych pieniędzy. Będzie można za nie kupić np. testy na obecność Covid-19, wyposażyć izolatki, sfinansować koszty dostarczania gotowych posiłków.

Gościem środowej telekonferencji szefów miejskich instytucji świadczących usługi społeczne był wicemarszałek Łukasz Porycki. Jego obecność w gabinecie Wiolety Haręźlak, dyrektorki miejskiego Departamentu Edukacji i Spraw Społecznych, miała nie tylko kurtuazyjny charakter.

– Jest mi bardzo miło poinformować, że zarząd województwa podjął w ostatni wtorek decyzję o wyjściu naprzeciw licznym postulatom zgłaszanym przez środowiska samorządowe, w tym przez władze Zielonej Góry. Postulaty te dotyczyły przesunięcia części pieniędzy z Europejskiego Funduszu Społecznego na program, z którego gminy mogłyby finansować zakupy testów na obecność Covid-19, chodzi tu głównie o podopiecznych domów pomocy społecznej, schronisk dla bezdomnych i młodzieżowych ośrodków wychowawczych – zakomunikował marszałek Porycki.

Zarząd województwa na ten nowy program przeznaczył 4,5 mln zł. Operatorem programu będzie podlegający marszałkowi Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej. To na jego adres powinny wpływać wnioski o przyznanie bezzwrotnych grantów, inicjatorzy programu z góry założyli, że ROPS rozdysponuje minimum 43 granty. Od czego będzie uzależniona ich wartość?

– Szczegóły regulaminu poznamy najpóźniej w piątek, 15 maja, po zatwierdzeniu jego zapisów przez zarząd województwa. W tej chwili mogę zdradzić tylko tyle, że wysokość grantów uzależniona będzie od liczby osób korzystających ze wsparcia konkretnej instytucji, np. domu pomocy społecznej czy domu matek z małoletnimi dziećmi i w ciąży. Każda tego typu instytucja może złożyć wniosek o przyznanie grantu – wyjaśniał nam wicemarszałek Ł. Porycki.

– Zarząd województwa na ten nowy program przeznaczył 4,5 mln zł. Operatorem będzie podlegający marszałkowi Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej – mówi wicemarszałek lubuski Łukasz Porycki – Fot. Archiwum prywatne16

Samorządowcy doskonale wiedzą, jaka jest skala potrzeb w instytucjach całodobowego pobytu, stąd postulaty o wsparcie kierowane do urzędu marszałkowskiego.

– Na co dzień robimy wszystko, aby wszystkie tego typu instytucje działały sprawnie. Teraz mamy jednak sytuację nadzwyczajną, sytuację niemal powszechnego zagrożenia pandemicznego, dlatego z wdzięcznością przyjmujemy każdą pomoc – dziękowała W. Haręźlak.

Za przyznane granty będzie można zakupić środki ochrony osobistej; zakupić i przeprowadzić testy na obecność Covid-19; zakupić sprzęt do wyposażenia i obsługi izolatek; zatrudnić nowych pracowników do świadczenia usług medycznych; sfinansować dodatki do wynagrodzeń dla pracowników; sfinansować koszty dostarczania gotowych posiłków lub zakupów dla osób korzystających z całodobowej opieki; sfinansować inne działania dostosowane do indywidualnych potrzeb wnioskującej instytucji.

Zapytaliśmy wicemarszałka, ile pieniędzy mogą otrzymać z najnowszego programu grantowego zielonogórskie instytucje pomocy społecznej.

– Zielona Góra na wsparcie samych tylko domów pomocy społecznej może liczyć na granty o wartości ok. 300 tys. zł, ale to nie wszystko, przecież w mieście są jeszcze schroniska dla bezdomnych, dom samotnych matek itp. Łącznie tych pieniędzy będzie znacznie, znacznie więcej, trzeba tylko dopilnować formalności – zapewnił Ł. Porycki.

Z ust wicemarszałka podczas spotkania w gabinecie W. Haręźlak padło jeszcze jedno ważne zapewnienie.

– Uruchomimy podobny program grantowy dla instytucji pomocy społecznej, które nie uwzględnia wdrażany dziś program. Chodzi tu o domy dziecka oraz o instytucje niezapewniające całodobowej opieki, one też potrzebują finansowego wsparcia – zadeklarował Ł. Porycki.

(pm) - ŁZ