Indoor cycling, czyli jazda na rowerach stacjonarnych, to popularna aktywność w Zielonej Górze. Zwłaszcza, jeżeli oprócz dbania o kondycję ma szczytny cel. Tak było w przypadku maratonu indoor cycling podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Tak będzie również w hali akrobatycznej przy ulicy Urszuli.

W marcu odbędzie się tam charytatywny Maraton Serc. Weźmie w nim udział 220 osób. Uczestnicy dadzą z siebie całą energię, a do „kręcenia” będą ich zagrzewać instruktorzy indoor cyclingu.

“W tamtym roku poprosiliśmy o pomoc w rozpropagowaniu Maratonu Serc i poprowadzenie jednej lekcji Tima Sandnera z ICG Germany. W tym roku to samo – zgodził się bez wahania. Do tego teamu dołączyła się Bernardine Rauwerda z ICG Benelux oraz Maddy Bard z ICG UK. Dla każdego instruktora jest przewidziany odpowiedni czas. Mamy w tym roku sześcioro instruktorów, więc czas – cztery godziny – będzie podzielony między tych instruktorów”Tomasz Kędzierski, współorganizator Maratonu Serc.

Cały wysiłek będzie po to, aby wesprzeć podopiecznego stowarzyszenia „Warto jest pomagać”. Maratończycy pomogą Mikołajowi Koziołkowi. Dochód z wpisowego, które wpłacili, zostanie przekazany na leczenie i rehabilitację chłopca.

“W maju będzie miał dwa latka. Cała ciąża u mamy przebiegała prawidłowo, pojawiły się problemy przy porodzie. Mikołaj ma niedotlenienie, ma również stwierdzony zespół Westa. Potrzebne są pieniądze na jego leczenie i rehabilitację. Dlatego też wszystkie pieniądze, które zbierzemy, trafią właśnie do „Mikiego”. I co fajne, również na miejscu będą puszki kwestarskie”Grzegorz Hryniewicz, prezes stowarzyszenia „Warto jest pomagać”.
Mikołajowi można pomóc również poprzez udział w licytacjach na Facebooku. A Charytatywny Maraton Serc odbędzie się 7 marca o 15:00 w hali akrobatycznej przy ulicy Urszuli.
Aleksandra Pietruszewska - Radio Index