Jeden z najbardziej obfotografowanych fragmentów miasta – narożnik ul. Żeromskiego i pl. Bohaterów Stalingradu (dzisiaj Stary Rynek). Widzicie ile jest tutaj wymalowanych zebr – przejść dla pieszych? – pisze Tomasz Czyżniewski.

Obraz może zawierać: 1 osobaPostanowiłem sobie, że przypomnę trochę zdjęć zrobionych przez zmarłego właśnie Bronisława Bugla, wieloletniego fotoreportera „Gazety Zielonogórskiej” i później „Gazety Lubuskiej”. Warto!

Dzisiaj jeden z najbardziej obfotografowanych fragmentów miasta – narożnik ul. Żeromskiego i pl. Bohaterów Stalingradu (dzisiaj Stary Rynek). Widzicie ile jest tutaj wymalowanych zebr – przejść dla pieszych?

Co kilka kroków przy niewielkim ruchu ulicznym. Końcówka lat 60. Żeromskiego jest od dawna ulicą jednokierunkową. Wąziutką.
Na rogu sklep z tkaninami. Nie ma miejsca na bankomat. Może dlatego, że wówczas nie znano jeszcze takiego urządzenia…
Teraz zagadka – sklep z tkaninami należał do sieci, której skrót zaczynał się od „mh”. I co dalej? Ja stawiam na Miejski Handel Detaliczny – MHD. Może jednak istniał jakiś inny Miejski Handel?
Fot. Bronisław Bugiel
Uwaga! Przypominam, że w „Łączniku Zielonogórskim” co tydzień piszę o dawnej Zielonej Górze. Czasami wykorzystuję również Wasze wspomnienia. Dopisanie uwag i wspomnień traktuję jako zgodę na publikację. W ten sposób razem możemy ciekawiej opowiadać o naszym mieście.
facebook Tomasz Czyżniewski