Zielonogórzanie chyba nie doceniacie swojej komunikacji. Nasze sukcesy widzą za to inni! Według portalu Wroclawskakomunikacja.pl., Zielona Góra jest krajowym liderem w elektromobilności. Możemy się poszczycić między innymi nowoczesnymi, ekologicznymi, elektrycznymi autobusami i funkcjonalnym centrum przesiadkowym.

Cudze chwalicie swego nie znacie. Tak mówi stare porzekadło ludowe. I chyba jest w nim sporo prawdy. Z wizytą do Winnego Grodu przyjechał wrocławski portal i już na wstępie zauważył, że Zielona Góra jest miastem, w którym jeździ najwięcej autobusów elektrycznych wśród całej floty komunikacji miejskiej w Polsce. Dziennikarze postanowili sprawdzić, jak sprawuje się nasz system transportu publicznego. Już pierwsze wrażenia były dobre. Centrum przesiadkowe przy ul. Bema skojarzyło się autorom tekstu z wrocławskim Rondem Reagana.

Budynek ten wygląda bardzo nowocześnie, a ponadto jest bardzo funkcjonalny i praktyczny – znajdują się na nim umieszczone wzdłużnie stanowiska, przedzielone budynkiem usługowym, w którym znajduje się m.in. poczekalnia. Przystanki rozmieszczone są blisko siebie – napisał portal Wrocławskakomunikacja.pl

Dziennikarzom przypadły do gustu czytelne, duże ekrany systemu informacji pasażerskiej i bezproblemowe poruszanie się po obiekcie. Jak stwierdzono najważniejszą cechą węzła jest to, że zjeżdża się tu większość linii autobusowych, co pozwala na swobodne przemieszczanie się. Nie ma także ograniczeń w ruchu dla pieszych np. świateł na przejściach dla pieszych. W dodatku na końcu węzła znajdują się stanowiska do ładowania autobusów elektrycznych.

Wrocławskim dziennikarzom nie umknął uwadze fakt, że Zielona Góra jest polskim liderem elektromobilności w komunikacji miejskiej. MZK w 2018 r. dzięki dofinansowaniu unijnemu zakupiło aż 43 elektobusy. To Ursusy z serii CitySmile.

– Aby sprawnie rozwiązać problem ładowania autobusów elektrycznych, większość pętli autobusowych w tym mieście została zmodernizowana, a ponadto pojawiły się także na nich rzeczone ładowarki. Autobusy doładowują się przy pomocy pantografu, który z ładowarki opuszcza się na szyny umieszczone na dachu pojazdu – informują dziennikarze portalu.

Zdaniem dziennikarzy wygląd tych Ursusów jest bardzo nowoczesny, a wnętrze zaprojektowane ergonomicznie. Pasażerowie mają możliwość doładować swoje telefony przez porty USB. Pojazdy są klimatyzowane i niskopodłogowe. Na wygodnych fotelach obszytych logo MZK Zielona Góra może podróżować wielu pasażerów. Kabina kierowcy z kolei jest w pełni wydzielona. Jedyną wadą według autorów „raportu” o zielonogórskiej komunikacji jest wykonanie Ursusów, które sprawia, że podczas jazdy po nierównej nawierzchni we znaki daje się trzeszczenie elementów wnętrza.

-Nie sposób odnieść wrażenia, że po przeprowadzonej w latach 2018 -2019 metamorfozie zielonogórskiego systemu komunikacyjnego należy on do jednego z najnowocześniejszych w Polsce – podsumowują dziennikarze. – Autobusy w większości to ekologiczne „elektryki”, znakomicie wyposażone, system informacji pasażerskiej jest bardzo intuicyjny oraz dobrze zaprojektowany, przystanki są nazwane prosto i prawidłowo rozmieszczone, a przesiadek można dokonywać na nowoczesnym węźle komunikacyjnym. (…)Wiele kontrowersji budzi także kwestia zakupu autobusów elektrycznych. Większość miast w Polsce podchodzi bardzo nieśmiało do takich pojazdów – zwykle kupowanych jest kilka, kilkanaście sztuk tego typu taboru i jest on przeznaczony z góry do obsługi jednej lub kilku wybranych linii. Tak było przez długi czas np. w Warszawie. „Elektrykom” zarzuca się przede wszystkim ich wysoką cenę oraz konieczność budowy infrastruktury do ich obsługi, a także niską żywotność akumulatorów i potrzebę ich doładowywania. Jednak zalet tych pojazdów jest bardzo wiele – przy eksploatacji ich w większej ilości, niż kilku sztuk, są znacznie bardziej ekonomiczne od pojazdów z napędem konwencjonalnym. Są także znacznie bardziej komfortowe w podróży. Zielona Góra podjęła się jednak wyzwania elektryfikacji swojej floty, za co należą się temu miastu wielkie gratulacje – zrobiono to w najlepszy możliwy sposób, a skutki tego okazały się być bardzo opłacalne. Jest to dobra alternatywa dla innego elektrycznego środka transportu – tramwaju, którego budowa w takim pagórkowatym mieście jak Zielona Góra byłaby znacznie droższa.

  Inne miasta dopiero raczkują

– Takie opinie zwłaszcza od osób przyjezdnych bardzo cieszą – komentuje Jacek Newelski, kierownik sekcji rozkładów jazdy i marketingu MZK. – Jesteśmy jedynym zakładem komunikacyjnym w Polsce (a może w Europie), który w dni robocze 60 proc. przewozów realizuje elektrobusami. W soboty i dni świąteczne niemal 100 proc! Dzięki wymianie taboru w ciągu ostatnich 2 lat znacznie poprawił się komfort zarówno dla pasażerów jak i dla prowadzących pojazdy – przekonuje. – Cisza i przyjazna temperatura zarówno latem jak i zimą zachęcają do korzystania z miejskich autobusów.

J.Newelski dodaje, że odpowiednio skonstruowany rozkład jazdy wraz z ładowarkami na 11 pętlach pozwalają na całodzienną eksploatację elektrobusów na wszystkich liniach. – Inne miasta w tej dziedzinie dopiero raczkują i uruchamiają elektrobusy tylko na wybranych liniach – wyjaśnia. – U nas jeżdżą po całym mieście. Stąd zachwyt u przyjezdnych tym do czego my jako mieszkańcy już przywykliśmy – sprawnej i nowoczesnej komunikacji miejskiej.

(rk)-WZG