Zielonogórska turystyka wróciła do pracy po ponad dwumiesięcznej przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa. Niemal od razu rozpoczęła się promocja Zielonej Góry i okolic.

– W naszym biurze w ratuszu zrodził się pomysł promowania weekendowych wypadów rodzinnych pomiędzy Zieloną Górą a Wielkopolską. W tym celu nawiązaliśmy współpracę z Informacją Turystyczną w Lesznie i w Wolsztynie. Reaktywujemy również zainicjowaną wcześniej akcję „Poznaj regiony Polski”, promując do końca czerwca Wielkopolskę – wyjaśnia Hubert Małyszczyk, szef Visit Zielona Góra.

Materiały dostarczane przez Wielkopolską Organizację Turystyczną dostępne są w punktach Visit Zielona Góra w ratuszu i palmiarni. Analogicznie foldery promujące nasze miasto znalazły się w partnerskich informacjach turystycznych na terenie Wielkopolski.

Dużym atutem Zielonej Góry jest urozmaicone ukształtowanie rzeźby terenu, z wyróżniającymi się klimatycznymi Wzgórzami Piastowskimi. Doskonale nadają się one zarówno do turystyki pieszej (nordic walking), jak i rowerowej. Winny Gród tradycyjnie będzie „reklamować się” także lokalnymi winnicami.

– Dla wielu zielonogórzan, mimo małej odległości dzielącej nasze regiony, Wielkopolska może być naprawdę atrakcyjnym kierunkiem – dodaje H. Małyszczyk. – Byliśmy w Wolsztynie i w Lesznie i oba te miasta możemy polecić z czystym sumieniem.

Wolsztyn to nie tylko słynne na cały kraj parowozy, ale też zadbana promenada nad Jeziorem Wolsztyńskim czy Skansen Budownictwa Ludowego Zachodniej Wielkopolski. Leszno natomiast może pochwalić się urokliwym ryneczkiem, który przechodzi właśnie rewitalizację oraz dzielnicą żydowską z zachowaną synagogą. Miłośników historii Polski zaciekawi szlak śladami Stanisława Leszczyńskiego. Okolice Leszna to także m.in. Przemęcki Park Krajobrazowy i malowniczy zamek w Rydzynie.

H. Małyszczyk żartuje, że Leszno z Zieloną Górą wspólnie mogłyby wyjść z „klatki”. W ten sposób nawiązuje do potyczek żużlowych kibiców Falubazu Zielona Góra i Unii Leszno oraz społecznej izolacji spowodowanej koronawirusem.

Na koniec szef miejskiej turystyki zdradza, że Zielona Góra planuje współpracę z Poznaniem.

(rk)-WZG