– Ten sarkofag z parku w Zatoniu nie będzie pusty – zapowiadają Jarosław Skorulski i Hubert Małyszczyk. Nie, panowie nie zamierzają nikogo tu pochować, ale w ramach akcji „Pożyczony czas” chcą na wieki zachować pamiątki z czasów pandemii.

Wtorek. Samo południe. Park w Zatoniu nieopodal ruin pałacu. Czterech mężczyzn z wysiłkiem przesuwa wielką płytę z piaskowca. – Ostrożnie ją kładziemy! – dowodzi Tomasz Filar, konserwator zabytków, który odtworzył replikę rzymskiego sarkofagu z II-III wieku. Oryginał kiedyś stał w Zatoniu, dzisiaj przechowywany jest w warszawskim Muzeum Narodowym. – W piaskowcu odtworzyłem dekoracje bocznych ścian, teraz przymierzamy kamienne wieko – tłumaczy.

Nie wiemy, kogo pochowano w sarkofagu prawie dwa tysiące lat temu. I już od wieków nie pełnił on funkcji nagrobka. Za to prawie przez sto lat był ozdobą parku. Podobno po wojnie używano go jako… wielkiej donicy na kwiaty. – Nie chcemy, by sarkofag stał pusty – deklaruje Jarosław Skorulski, szef Stowarzyszenia Nasze Zatonie i od razu zastrzega, że nie ma zamiaru nikogo w nim pochować. – Chcemy tu ukryć pamiątkę naszych czasów – czasów zarazy.

To co było szkieletem naszej organizacji życia: obowiązki, praca, przyjemności, rytm według którego żyliśmy, przestały istnieć z dnia na dzień. Uczyliśmy się na nowo żyć w samotności, dystansie, według nowych reguł i w nowych ramach. Przez tę sytuację wielu z nas otrzymało od losu dar, który do tej pory był nieosiągalnym luksusem – czas. Czas, który mogliśmy przeznaczyć na to, czego dawno lub nigdy nie robiliśmy. – Spróbujmy razem zdać relację z tego „pożyczonego od losu czasu” – apeluje J. Skorulski. – Pokażmy nasze życie w okresie kwarantanny przez pryzmat spisanych wspomnień, zdjęć, utworów, obrazów, itp.

Prace można przynosić w terminie od 15 czerwca do 15 lipca do siedziby Visit Zielona Góra w ratuszu (patrz ramka obok). – Pokażemy je wszystkie na wystawie, potem część z nich zamkniemy w wielkiej kapsule czasu. Zostanie ona umieszczona w replice sarkofagu podczas oficjalnego otwarcia parku, pod koniec sierpnia – dodaje Hubert Małyszczyk, szef Visit Zielona Góra.

Obecnie wciąż trwają prace przy rewitalizacji parku o powierzchni około 50 hektarów. Zapuszczony przez dziesiątki lat – wraca do dawnej świetności. Dwa lata temu zabezpieczono ruiny pałacu księżnej Doroty de Talleyrand-Perigord, nocą są one podświetlane. Niedawno powstały mostki, oczka wodne, utwardzono ścieżki i odsłonięto osie widokowe. Przy nowym parkingu stanął budynek, w którym będzie informacja turystyczna. Trwają jeszcze prace w dawnej oranżerii. Koszt rewitalizacji to około 22 mln zł. Prace mają się zakończyć do końca sierpnia.

tc - ŁZ

POŻYCZONY CZAS

Zbiórka ma charakter otwarty, mogą brać w niej udział mieszkańcy Zielonej Góry bez względu na wiek. Zbierane są jedynie prace, które były wykonane w czasie pandemii:

– prace literackie (listy, wiersze, limeryki, opowiadania treść musi zmieścić się na formacie A4),

– prace malarskie (obrazy wykonane różnorodną techniką, jednak nie większe niż format A4),

– fotografie ( maks. format A4),

– inne wytwory czasu pandemii – nagrania piosenek, filmy, rękodzieło itp.

Opisane prace należy składać w kopertach w Visit Zielona Góra, ul. Stary Rynek 1 od 15 czerwca do 15 lipca, w godz. 9.00-17.00.

Prace będą wyeksponowane na wystawie. W sarkofagu zostaną umieszczone te, które wybiorą zwiedzający (będzie plebiscyt). Pozostałe prace trafią do sarkofagu w wersji elektronicznej.

Organizatorami akcji „Pożyczony czas” są: Stowarzyszenie Nasze Zatonie, Visit Zielona Góra i Zielonogórski Ośrodek Kultury.