Kilka niepublicznych przedszkoli w Zielonej Górze bez czesnego w czasie epidemii.

Jeszcze chwilę temu rodzice dzieci z przedszkoli niepublicznych czuli, że są w sytuacji bez wyjścia. Placówki zamknięte do odwołania, tymczasem oni mieli płacić czesne za pobyt dziecka… w domu. Prawdopodobnie ich umowy zawarte z placówkami dopuszczały możliwość pobierania opłat, mimo braku usługi.

Z pomocą przyszło miasto. Prezydent Janusz Kubicki zdecydował o dalszym dofinansowywaniu tych placówek, bez względu na to, że dziś nie ma w nich dzieci. W zamian za zwolnienie rodziców z opłat, miasto zaproponowało właścicielom niepublicznych przedszkoli wyższą niż zwykle dotację, tj. 90 procent zamiast 75. Swoją zgodę na takie rozwiązanie, a tym samym na dużo mniejsze zyski, właściciele mieli zgłaszać do końca ubiegłego tygodnia. Spośród 17 przedszkoli niepublicznych w wyznaczonym terminie na propozycję prezydenta pozytywnie odpowiedziało 8 przedszkoli i dwa punkty przedszkolne. Ich nazwy podajemy w ramce.

Uff… duża ulga dla rodziców. Nie zapłacą teraz czesnego, a po epidemii ich maluchy z radością wrócą do ulubionych przedszkoli.

(el)

Tu nie zapłacisz czesnego podczas epidemii:

Akademia Przedszkolaka, Przedszkole Sióstr Elżbietanek, Złota Rybka, Happy Days, Lingualand, Hakuna Matata, Ślimaczek, Bose Stópki, oraz dwa punkty przedszkolne Kraina Baśni i Little Hands.