Przed wiekami zielonogórzanie zajmowali się dwiema ważnymi dziedzinami gospodarki, produkcją tkanin oraz uprawą winnic i winiarstwem. Miejscowi fotografowie też się tym interesowali.

Hala fabryczna nowego zakładu – fot. Ze zbiorów Muzeum Ziemi Lubuskiej

– Czyżniewski! Rozumiem, że po pobycie na winnicy tak się rozochociłeś, że… postanowiłeś wziąć się do roboty. Zanim jednak trafisz do fabryki, umyj patelnię – u mojej żony nie ma zmiłuj, nawet w moje urodziny badawczo zajrzała do zlewu. Znowu wpadka.

– Skąd wiesz, że Ewald Hase fotografował fabryki? Raczej nie produkowano takich pocztówek – moja żona wróciła do historii miasta.

Dobre pytanie. Już od 11 odcinków wędrujemy śladami zielonogórskich atelier, po których oprowadza nas Bartłomiej Gruszka, autor szykowanej książki na ten temat.

Zakładowa stołówka – fot. Ze zbiorów Muzeum Ziemi Lubuskiej

– Z portretami robionymi w atelier sprawa jest prosta, ich autorzy umieszczali na nich logo swoich zakładów. Nazwiska autorów są również na pocztówkach wydawanych na przełomie XIX i XX wieku – odpowiada B. Gruszka.

Duży zbiór starych zdjęć znajduje się w muzeum. To szklane negatywy – w większości przypadków są nieopisane. Rozpoznajemy miejsca, ale nie wiemy, kto je wykonał – mówi Izabella Korniluk, szefowała działu historycznego.

Jednak nie do końca. Część z tych zdjęć została wykorzystana w publikacjach. – Na przykład w monografii Steina z 1928 r. jest dużo zdjęć z opisami. Chyba najwięcej autorstwa Ewalda Hase – dodaje B. Gruszka. – Miał swoje atelier przy dzisiejszej al. Niepodległości 8. Dom powstał w 1895 r. Pracowania fotograficzna znajdowała się na tyłach budynku.

Nieznane gospodarstwo umiejscowione nieopodal trasy Podgórna – Szosa Kisielińska – fot. Ze zbiorów Muzeum Ziemi Lubuskiej

Przeglądamy stare zdjęcia. Pewne miejsca znamy, inne są tajemnicą. Hase fotografował budynki, ulice i zakłady przemysłowe. Niestety, niektóre z nich nie przetrwały. Tak jest z tajemniczym gospodarstwem pokazanym na górnym zdjęciu, z lewej strony. Wiemy, że znajdowało się w rejonie dzisiejszej trasy Podgórna – Szosa Kisielińska. Idealne miejsce na agroturystykę. Kury, świnki, krówki, ryby w stawie i… cisza.

Do dzisiaj przetrwał budynek pokazany na górnym zdjęciu, z prawej strony. To przeciwny kraniec miasta – ul. Botaniczna. To tu mieściło się sanatorium, w którym wykorzystywano kurację winogronową.

Bardzo ciekawe są zdjęcia przemysłowe. Tworzą serią kilkunastu fotografii. Dwie z nich Hase opublikował w książce. Możemy założyć, że pozostałe, przechowywane w muzeum, powstały w tym samym czasie. Najcenniejsze są ujęcia z wnętrza fabryki. Dzisiaj to tłumnie odwiedzane miejsce. Macie kłopoty z rozpoznaniem? To hale fabryczne Deutsche Wollenwaren Manufaktur przy ul. Wrocławskiej, czyli powojenna Polska Wełna. Dzisiaj Focus Mall.

Na początku XIX wieku, w okolicach stacji benzynowej powstały pierwsze fabryki włókiennicze wyposażone w maszyny parowe. Przez wiele lat działali tu zielonogórscy przemysłowcy Försterowie. Zbankrutowali. W 1914 r. powstał największy w mieście zakład włókienniczy Deutsche Wollenwaren Manufaktur. Niespełna 10 lat później jego szefostwo podjęło decyzję o budowie nowego kombinatu włókienniczego – powojennej Polskiej Wełny, czyli dzisiejszego Focus Mall. I to właśnie tę nową fabrykę sfotografował Ewald Hase. Z zewnątrz i od środka. Dzięki temu wiemy, jak wyglądała w okresie międzywojennym.

Sanatorium winogronowe przy dzisiejszej ul. Botanicznej. Budynek stoi do dzisiaj – fot. Ze zbiorów Muzeum Ziemi Lubuskiej

 

Tomasz Czyżniewski

codziennie nowe opowieści i zdjęcia

Fb.com/czyzniewski.tomasz