W III-ligowej Lechii Zielona Góra działo się ostatnio sporo. Najpierw z pracą pożegnał się trener Andrzej Sawicki, który następnie… został na to stanowisko przywrócony.

W klubie był pożar, który udało się ugasić. Sawicki, który w miniony poniedziałek został zwolniony, w czwartkowy wieczór wrócił na swoje stanowisko. – Chciałem państwa poinformować, że podpisujemy z trenerem trzyipółletni kontrakt i przez ten czas będzie miał spokój – powiedział dziennikarzom prezes klubu Karol Krępa, który od lutego będzie pełnił funkcję wiceprezesa. – Szukamy kolejnych chętnych ludzi do pracy w zarządzie.

Przez media wcześniej przelała się fala komentarzy kibiców, którzy z uznaniem wypowiadali się o dotychczasowej pracy Andrzeja Sawickiego. – Przeglądałem media społecznościowe. Jest to miłe, ale pochwały należą się wszystkim w klubie. Fakt, ja nasze poczynania firmuję jako trener. Być może nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Dla mnie najważniejszy jest zespół – mówił A. Sawicki.

Od 1 lutego za stery w Lechii chwyci Maciej Murawski, który będzie oficjalnie prezesem klubu. Ponadto do drzwi klubu zapukał nowy sponsor. – Wiadomo, jak ciężkie czasy są teraz dla niektórych firm. Karol miał trudny moment, zbiegło się to z nieporozumieniami na linii Karol – Andrzej. Doszło do decyzji, której Karol już dzień później żałował. Na szczęście dużo osób i firm się tym zainteresowało. Udało się pozyskać osobę, która pomoże, udało się namówić mnie, żebym się w to zaangażował i doprowadzić do powrotu trenera – przyznaje M. Murawski.

Trener Sawicki staje przed trudnym zadaniem poukładania zespołu, z którego odchodzi dwóch czołowych graczy – Sebastian Górski i Szymon Kobusiński. Ten pierwszy inicjował wiele akcji, po których padały jesienią bramki dla zielonogórzan. Beneficjentem podań „Seby” był też „Kobus”, który jesienią zdobył 17 bramek. – Jak odchodził Wojtek Okińczyc czy Przemek Mycan, to Andrzej zawsze umiał znaleźć rozwiązanie i wierzymy, że znowu mu się uda. Wierzymy, że ta drużyna dalej będzie w stanie grać atrakcyjną piłkę – zaznaczył nowy prezes Lechii.

Pierwszy sparing już za zielonogórzanami. W zimowej scenerii, w Lubinie, Lechia zmierzyła się z liderem II ligi Górnikiem Polkowice. Zielonogórzanie przegrali 1:3, a jedyną bramkę zdobył Łukasz Maćkowiak. Do startu ligi pozostaje jeszcze sześć tygodni. Czy skład zielonogórzan może ktoś zasilić? W pierwszym meczu sparingowym wystąpił jeden testowany zawodnik. Zapewne wystąpi też w tę sobotę, 23 stycznia. Lechia o 13.00 zagra w Gorzowie z liderem tamtejszej okręgówki, Budowlanymi Murzynowo. Pełny harmonogram sparingów prezentujemy w ramce obok.

(mk) ŁZ

Sparingi Lechii przed rundą wiosenną:

* 16 stycznia – Górnik Polkowice 1:3

* 23 stycznia – Budowlani Murzynowo (wyjazd)

* 30 stycznia – Warta Międzychód (dom)

* 6 lutego – Stilon Gorzów (wyjazd)

* 13 lutego – Carina Gubin (dom)

* 20 lutego – Zagłębie II Lubin (wyjazd)

* 27 lutego – Miedź II Legnica (dom)

Lechia II:

* 23 stycznia – Korona Kożuchów (dom)

* 30 stycznia – Promień Żary (dom)

* 6 lutego – Sokół Jerzmanowa (dom)

* 10 lutego – Zorza Ochla, juniorzy młodsi, trójmecz (dom)

* 13 lutego Drzonkowianka Racula (dom)

* 20 lutego – Arka Nowa Sól (dom)

* 27 lutego – Carina Gubin (dom)