Winobranie to święto wina i dobrej zabawy. Nie wszyscy jednak „imprezują” kulturalnie, i śmieci na deptaku i w okolicach przybywa. Zakład Gospodarki Komunalnej dba o to, abyśmy nie utonęli w odpadach. Ulice są sprzątane także nocą.

– Winobranie to olbrzymie przedsięwzięcie logistyczne – mówi Krzysztof Sikora, prezes Zakładu Gospodarki Komunalnej. – Nasze ekipy są na deptaku i w jego okolicach całą dobę. W dzień zbieramy głównie śmieci, których niestety duża część zamiast do kosza trafia na ziemię i opróżniamy małe deptakowe śmietniki oraz pojemniki na odpady, których w tym roku dodatkowo postawiliśmy 150 – wylicza. – Mała śmieciarka pracuje na dwie zmiany, od 14 do 22 i od 22 do 6 rano. Duża natomiast pojawia się wtedy, gdy deptak opustoszeje po winobraniowej zabawie (od 1.00 do 9.00).

K. Sikora dodaje, że nocą ZGK może swobodnie odbierać odpady ze wszystkich pojemników. – Działamy wtedy ze zdwojoną mocą, aby z samego rana śródmieście było czyste – podkreśla. – Pojawiają się dodatkowo osoby, które zamiatają i myją deptak. Do dyspozycji mamy także zamiatarki.

Winobraniowa akcja ZGK w liczbach:

*7 brygad, które zbierają śmieci z deptaka (z ziemi)

*8 samochodów, które cała dobę, na zmianę opróżniają kosze na śmieci (na deptaku i w okolicach śródmieścia ustawiliśmy ich 150)

* 1 brygada, która co noc myje deptak

*6 osób, które zamiatają deptak i okolice

* 3 zamiatarki, które w nocy zamiatają deptak i okolice

(rk)-WZG