Od 1 stycznia Zielona Góra zmieniła granice! Wymieniła się gruntami z gminą Świdnica. Dzięki temu cała planowana obwodnica południowa znajdzie się w granicach miasta. Nowa droga nie poprowadzi przez Wzgórza Piastowskie, a przebiegnie pomiędzy kąpieliskiem a skansenem w Ochli. Do trasy z Wieży Bismarcka w Wilkanowie będzie ok. 2-3 kilometrów.

Jak poinformował prezydent Janusz Kubicki te zmiany są kosmetyczne. – Około 80 hektarów lasów na południe od miasta zostanie oddane Zielonej Górze przez gminę Świdnica, z kolei miasto odda taką samą ilość lasu gminie Świdnica na południowym zachodzie – wyjaśnia.

Zmiany mają związek z budową obwodnicy. Część planowanej trasy znajdowała się na terenie gminy Świdnica, co oznaczało, że zgodnie z przepisami o drogach publicznych jej zarządcą powinna być Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Po zmianach cała obwodnica będzie na terenie miasta i pod jego zarządem. W przyszłości ułatwi to podejmowanie decyzji związanych np. z ewentualną rozbudową drogi o dodatkowe pasy ruchu.

-Największa miejska inwestycja drogowa ruszy na przełomie pierwszego i drugiego kwartału – informuje Krzysztof Staniszewski, zastępca dyrektora Departamentu Zarządzania Drogami w magistracie. – Najpierw nadleśnictwo musi uporać się z wycinką lasów.

Obwodnicę zaprojektuje i wybuduje za 127,2 mln zł firma Strabag. Inwestycja zakończy się w 2023 r. Obwodnica będzie zaczynać się nieopodal Świdnicy, dzisiaj jest tam rozjazd na drodze nr 27. W prawo skręcamy na Wilkanowo i Zieloną Górę, w lewo na obwodnicę i później na Trasę Północną. Dalej droga ominie Ochlę, przejdzie pomiędzy kąpieliskiem a skansenem, od południa ominie Jędrzychów i dalej pobiegnie przez las pomiędzy starą Zieloną Górą a Drzonkowem i Raculą. Dzięki temu wyprowadzi się ruch tranzytowy z tych sołectw. Szczególnie trudna sytuacja jest w Drzonkowie, gdzie wąska główna ulica uniemożliwia zbudowanie chodnika.

Inwestycja realizowana będzie prawie w całości poza granicami Zielonej Góry, tych jeszcze przed połączenia. Jedyny wyjątek to okolice wysypiska śmieci w Raculi.

Obwodnica ma odciążyć Trasę Północną

Przypomnijmy. Obwodnica południowa jest potrzebna między innymi, aby odciążyć Trasę Północną, gdzie panuje olbrzymi ruch. Jak wielokrotnie tłumaczył prezydent Janusz Kubicki w Zielonej Górze nie da się przeprowadzić jakiejkolwiek nowej inwestycji drogowej bez wycinania drzew. – Chciałbym jednak przypomnieć, że zalesienie np. Rzeszowa wynosi 16 proc., Radomia 11 proc., ale Zielonej Góry aż 57 proc. Wycinka lasu pod obwodnicę południową to zaledwie ok. 2 promili powierzchni lasów znajdujących się w granicach administracyjnych miasta – mówił prezydent na łamach Łącznika Zielonogórskiego.

Na obwodnicy o długości 12,7 km znajdą się cztery ronda umożliwiające bezpieczny zjazd w inne drogi. Powstanie również pięć obiektów mostowych umożliwiających bezpieczny przejazd i przejście pod obwodnicą na drugą stronę. Trzy z nich będą ekologiczne, czyli przystosowane do przemieszczania się zwierząt.

(rk)-WZG