W parku w Zatoniu praca wre. Przywracana jest jego dawna świetność. Trwają prace w oranżerii.

Można zobaczyć już odsłonięte łąki, staw wypełniony wodą, wyspę Marii z pamiątkowym kamieniem, pomalowane na biało mostki. Z daleka prezentują się ruiny pałacu księżnej Doroty de Talleyrand-Perigord.

Park liczy sobie 50 hektarów powierzchni. 32 hektary zaprojektował Josef Peter Lenne – królewski ogrodnik z Berlina. Stworzył świetne miejsce do spacerowania. W parku wycięto wiele zbędnych krzewów i drzew, tworząc piękne osie widokowe,

Świetność pałacowej oranżerii przywraca Tomasz Filar, konserwator zabytków. Jej wystrój nawiązuje do rzymskich pomieszczeń w Pompejach.

Tuż obok oranżerii stanie replika sarkofagu, który przed wojną znajdował się w parku (50 metrów dalej, koło skrętu do leśniczówki). Sarkofag służył jako gazon na kwiaty, ale prawdopodobnie dopiero w XX wieku. Brak informacji, kto go sprowadził z Włoch. Należy przyjąć, że to zasługa księcia Alexandra, wielkiego miłośnika sztuki Italii, który dzielił swój czas między Zatonie a Florencję.

Sarkofag wykuty w marmurze pod drugiej wojnie światowej zniknął z Zatonia. Podobno w parku w Nowej Soli, blisko fabryki nici służył za donicę na kwiaty. Ostatecznie trafił do Kowar, a potem do  Galerii Sztuki Współczesnej Muzeum Narodowego w Warszawie. Muzeum zgodziło się na wykonanie repliki sarkofagu, nieznacznie mniejszej od oryginału. Oryginał zeskanowano w technologii 3D. Odsłonięty dwie boczny ściany, wielkie płyty z piaskowca. Oryginał jest wykuty z jednego bloku marmuru. Zatońska rekonstrukcja powstaje z płyt piaskowca, które zostaną nałożone na postawiony już cokół z pustaków. Dekoracja jest dokładnie odtworzona.

– Prace są prowadzone zgodnie z planem – mówi Monika Krajewska, zastępca dyrektora Departamentu Inwestycji Miejskich. – Powinny zakończyć się w sierpniu. Obecnie trwają roboty wykończeniowe w środku oranżerii. Sarkofag już jest, gotowy do montażu.

Zielonogórski Wilanów

Są tu już kamienie z inskrypcjami i wytyczone ścieżki.

W parku w nowym budynku swoją siedzibę będzie miała też filia Visit Zielona Góra.

W parku pięknie kwitnie czosnek niedźwiedzi, symbol tej miejscowości. Coraz lepiej widoczny jest też historyczny układ miejsca, rekonstruowany w trakcie prac remontowych.

Zatonie już teraz jest nazywane zielonogórskim Wilanowem. A ma szansę stać się prawdziwą perełką. Za blisko 17 milionów złotych prace rewitalizacyjne przy pałacu realizuje firma Exalo Drilling.

Park jest odrestaurowywany według XIX-wiecznych projektów. Stworzył je planista Peter Joseph Lenne, królewski architekt z Berlina odpowiedzialny również m.in. za park pałacowy w Poczdamie.

(rk)-WZG