W sobotę (6.06), w godz. 9.00-14.00 będzie można oddać krew w remizie strażackiej w Starym Kisielinie.

Epidemia koronawirusa sprawiła, że mniej osób decyduje podzielić się krwią. A już każdy przedszkolak wie – to najcenniejszy dar życia.

– Organizujemy akcje trzy razy w roku – mówi Andrzej Wąsik, prezes klubu honorowych dawców krwi „Ognik” przy OSP Stary Kisielin. – W lutym 22 osoby oddały ponad 11 litrów krwi. Byłem przekonany, że pandemia pokrzyżuje nasze plany. Luzowanie obostrzeń przez rząd pozwala jednak na kolejną akcję. Zwykle krwiodawcom gwarantowaliśmy ciasto, kawę i herbatę, tym razem nie będzie na „bogato” – śmieje się. – Nie możemy ryzykować, wciąż trzeba ograniczać kontakty społeczne. Dla wszystkich, którzy podzielą się krwią mamy jednak upominki – zdradza.

Prezes A. Wąsik zapewnia, że będzie bezpiecznie. Nie ma mowy o przesiadywaniu kilkunastu osób w poczekalni. Każdy będzie musiał założyć maseczkę i zdezynfekować ręce, aby wejść do remizy. To jeszcze nie wszystko. Do wypełnienia będą dwie ankiety. Dawca krwi podpisze oświadczenie, w którym zadeklaruje, że jest zdrowy, nie miał kontaktu z osobami chorymi na Covid-19, nie przebywał na kwarantannie etc.

Klub „Ognik” działa od 2009 r., w tym czasie zebrał 730 litrów krwi. Zrzesza ok. 40 członków, w tym 6 kobiet. Realizuje ogólnopolski program PCK – „Ognisty Ratownik – Gorąca Krew”, regularnie zajmując czołowe lokaty w wojewódzkim rankingu PCK, w kategorii jednostek OSP. A. Wąsik, w 2015 r., zajął drugie miejsce w ogólnokrajowym rankingu PCK na najaktywniejszych strażaków-dawców krwi.

(rk)-WZG