W mieście powstaną dwa kluby i jeden dom pobytu dla seniorów. Z opieki doświadczonych terapeutów skorzysta 90 osób.

Kluby seniora i dom pobytu to kontynuacja projektu pn „ „Poznaj Nowy Świat dla seniorów” realizowanego obecnie przez Ośrodek Integracji Społecznej w Zielonej Górze, który sprawuje pieczę nad 20 osobami starszymi w swojej siedzibie na Zaciszu. Zainteresowanie tego rodzaju wsparciem było tak duże, że miasto Zielona Góra postanowiło nie tylko kontynuować zadanie, ale i znacznie rozszerzyć jego zakres. Za 4 mln 659 tys. zł 608 zł z unijnego funduszu społecznego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Lubuskie 2020 do września 2022 r. powstaną w mieście kluby seniora : w odremontowanym pałacu w Starym Kisielinie (mieści się tam siedziba Zielonogórskiego Ośrodka Kultury), przy ul. Batorego 53 (były budynek przedszkola, będzie odremontowany i przystosowany do przyjęcia seniorów) i dom dziennego pobytu dla seniorów przy ul. Prostej na Zaciszu w siedzibie ośrodka integracji. – Łącznie stworzymy 90 miejsc dla osób starszych – mówi Sebastian Jagiełowicz. –  Projekt jest adresowany głównie do osób po 60 roku życia z niepełnosprawnościami, mającymi problemy z codziennym poruszaniem się i znajdującymi się w trudnej sytuacji materialnej. O naborze do domów seniora wkrótce poinformujemy, więcej szczegółów znajdzie się na stronie internetowej ośrodka integracji – www.znimi.pl – dopowiada.

Nabór do klubu seniora w Starym Kisielinie, gdzie będzie 20 wolnych miejsc ruszy już w czerwcu, a na przełomie sierpnia i września do pozostałych ośrodków.

Liderem projektu jest OIS, a partnerem w jego realizacji Miasto Zielona Góra.

Przedszkole dla seniorów

Danuta Krojcig, wiceprezes Ośrodka Integracji Społecznej mówi, że pomysł się sprawdził i szkoda byłoby zmarnować zapału opiekunów i pozbawić radości seniorów. Dla osób samotnych, schorowanych i bezradnych, dom seniora jest jak kroplówka dla pacjentów i przystań dla strudzonych wędrowców. Troszkę to górnolotne stwierdzenia? – Wcale nie – zaprzecza D. Krojcig. – Nie każdy miał mamę i babcię w podeszłym wieku i nie jest w stanie wczuć się w położenie tych osób, ale każdy z nas będzie kiedyś seniorem. Mamy bardzo wdzięczną pracę, starsi ludzi uczą nas empatii, wzajemnie dajemy sobie miłość i szacunek. W okresie epidemii seniorzy są w domu, mocno tęsknimy za sobą. Wzruszyłam się, kiedy w radiu usłyszałem piosenkę, która była podziękowaniem za opiekę od naszych podopiecznych – zdradza.

Seniorzy nigdy się nudzą! Pomimo swoich ograniczeń ruchowych i chorób, uczestniczą w wycieczkach jednodniowych, gotują i rysują. Kilkoro z nich do tego stopnia rozwinęło talenty plastyczne, że szykuje się wystawa prac. Panie popisują się umiejętnościami wokalnymi, a panowie przypominają wiedzę z geografii i historii. Taniec? Teatr? Proszę bardzo, seniorom i te sztuki nie są obce. Nie brakuje też zajęć ruchowych, bo wciąż w cenie jest stare ludowe porzekadło – w zdrowym ciele, zdrowy duch. – Jestem dumna z tego naszego przedszkola dla seniorów – śmieje się D. Krojcig. –  Jak jechaliśmy na wycieczkę, ktoś z opiekunów krzyknął, grupa starszaków do wozu i mieliśmy z tego mnóstwo radochy. Człowiekowi się chce żyć, kiedy widzi uśmiech na twarzy naszych „maluchów” i kiedy wyrastają im takie małe, niewidzialne skrzydełka.

(rk)-WZG