Z corocznego rankingu zamożności samorządów czasopisma „Wspólnota” wynika, że miasto Zielona Góra stopniowo wspina się do góry. Znacznie gorzej radzą sobie sąsiedzi z Gorzowa, który zajął ostatnie miejsce wśród miast wojewódzkich. Blado wypada samorząd województwa lubuskiego.

Raport dwutygodnika „Wspólnota” za 2019 r. przygotowali prof. Paweł Swianiewicz (profesor nauk ekonomicznych, kierownik Zakładu Rozwoju i Polityki Lokalnej na Wydziale Geografii i Studiów Regionalnych Uniwersytetu Warszawskiego i dr Julita Łukomska (adiunkt w tym samym zakładzie). Wśród miast wojewódzkich zwraca uwagę rosnąca pozycja Zielonej Góry i Opola, oba miasta kilka lat temu poszerzyły granice. Zielona Góra zrobiła to w porozumieniu z gminą i referendum, w nagrodę dostała od rządu 100 mln zł bonusa za zgodne połączenie. Opole wybrało administracyjną zmianę granic.

W rankingu nie uwzględniono jeszcze trudnej sytuacji samorządów związanej z epidemią koronawirusa.

I tak Zielona Góra zajęła 10 miejsce z zamożnością per capita (na osobę) 5164,45 zł, podczas gdy rok wcześniej była 12 w zestawieniu. Gorzów szósty rok z rzędu znalazł się na 18 miejscu wśród miast wojewódzkich, z dochodami na głowę w wysokości 4582,14 zł.

Najlepiej wypada Warszawa (7890,07 zł dochodu na mieszkańca), następnie Opole (6178,26 zł) i Wrocław (6150,13 zł).

Lubuskie daleko w tyle!

Lubuskie nie ma powodów do satysfakcji. Znalazło się na 15. miejscu wyprzedzając tylko województwa opolskie i świętokrzyskie, a przegrywając z podlaskim, łódzkim i warmińsko-mazurskim. Dochód na mieszkańca to 256,14 zł, dla porównania w najzamożniejszym woj. mazowieckim 439,01 zł. Rok temu Lubuskie było na 11. miejscu, w poprzednich latach na miejscu szóstym, a w 2015 r. nawet na czwartym.

Brachmański: Zielona Góra dobrze sobie radzi!

Radny Andrzej Brachmański (Zielona Razem) komentując ranking „Wspólnoty” zwraca uwagę, że tego typu statystyki czasem „zaciemniają” rzeczywistość. –  Dochody samorządów są dzielone per capita (na osobę) i nic dziwnego, że bogatsze są te gminy, które mają mniej mieszkańców. Warto jednak zaznaczyć, że w Gorzowie i Zielonej Górze liczba mieszkańców jest podobna, czyli nasze miasto wypada bardzo dobrze w jednym z dwóch najbardziej prestiżowych rankingów jednostek samorządowych w kraju. Drugi tak miarodajny podaje dziennik „Rzeczpospolita”. Bardzo się cieszę, że wyprzedzamy Gorzów Wielkopolski – nie ukrywa. –  Czekam jeszcze na kolejne zestawienie „Wspólnoty”, która przelicza pieniądze przeznaczone na inwestycje w stosunku do liczby mieszkańców – zaznacza.

– Z czego wynika sukces Zielonej Góry? – dopytujemy.

– W głównej mierze z udanego połączenia miasta z gminą 1 stycznia 2015 r., ono dało dobry impuls rozwojowy – pada odpowiedź. –  Z tego powodu nie uciekają nam podatki, które płacą mieszkańcy Przylepu i innych dawnych sołectw – zauważa. –  Dzielnica Nowe Miasto potrafiła wykorzystać bonus połączeniowy i znacznie zwiększyć inwestycje w drogi, świetlice wiejskie etc. Ten ranking pokazuje też, że bogacą się regiony mocno stawiające na przemysł. Awans Opola wynika z przyłączenia między innymi gminy Dobrzeń Wielki wraz z Elektrownią Opole, co sprawiło, że podatki płacone przez tego energetycznego giganta zostały w mieście, co znacząco zwiększyło dochód samorządu – podkreśla.

Zdaniem A. Brachmańskiego Zielona Góra ma spory potencjał rozwojowy, a strefa gospodarcza w Nowym Kisielinie przyniosła spory dochód. Zaznacza jednak, że nie można spoczywać na laurach, potrzebna jest ucieczka do przodu, czyli wzrost inwestycji, nawet gdyby miało to odbyć się kosztem zadłużenia miasta.

(rk)-WZG