Do Visit Zielona Góra dotarły kartony z nowym folderem reklamowym miasta. – Chcemy jeszcze mocniej przyciągnąć turystów, dlatego stawiamy na prosty, ale i nowoczesny przekaz – przekonuje Hubert Małyszczyk, szef Visit.

   Od kilku miesięcy w zielonogórskiej turystyce sporo się dzieje. Pod hasłem „Wkręć się w Zieloną Górę” miasto promują żużlowcy Falubazu.  Dzięki Zielonogórskiej Karcie Turysty, goście odwiedzający miasto mogą liczyć na zniżki w ponad 20 obiektach partnerskich m.in. klubach, kawiarniach, restauracjach i Filharmonii Zielonogórskiej. Każdy dobry produkt trzeba jednak jak najlepiej zaprezentować, stąd pomysł na nowy folder. Dostaniemy go w Ratuszu, przy ul. Stary Rynek 1, w siedzibie Visit. Liczy 28 stron, wydany w nakładzie aż 15 tysięcy egzemplarzy na kredowym papierze. Jest bogato ilustrowany. Zawiera mapę okolic, na którą naniesiono 72 atrakcje turystyczne miasta i okolic m.in. Centrum Sportowo-Rekreacyjne, Ogród Botaniczny, Muzeum Etnograficzne w Ochli, Park Zatonie, Lubuskie Centrum Winiarstwa w Zaborze, dziką Ochlę, Wagmostawu, WOSiR, Wzgórza Piastowskie, Aeroklub Ziemi Lubuskiej, Las Odrzański, Lubuskie Muzeum Wojskowe w Drzonowie, i Rejsy po Odrze w Cigacicach.

Wydawnictwo podzielono na czytelne działy tematyczne: Zielona Góra Top 10, winiarstwo, dla rodzin, dla aktywnych, rozrywka i Top 10 okolice.

– Folder Vist Zielona Góra jest pierwszym z prawdziwego zdarzenia miejskim wydawnictwem „wizerunkowym” – mówi Hubert Małyszczyk. – Daje nam piękny obraz miasta i okolic np. winnic, muzeów i terenów nadodrzańskich. Widzimy pozytywny odbiór Zielonej Góry ze strony gości z całej Polski, ale chcieliśmy dodatkowo wzmocnić ten przekaz. Wychodzimy z cienia – podkreśla. – Wierzę w to, że folder będzie pożyteczną wskazówką dla turystów, i zielonogórzan.

Jak duże w dobie wszechmocnego Internetu jest zapotrzebowanie na drukowane materiały? – zapytaliśmy.

– W zeszłym roku na ogólnopolskim Forum Informacji Turystycznych dowiedzieliśmy się, że niektóre miasta europejskie zrezygnowały z drukowanych materiałów – odpowiada H. Małyszczyk. – Po jednym sezonie turystycznym wróciły do papierowych folderów promocyjnych. Wiele osób, nie tylko starszych podróżując chce się uwolnić od smartfona.