Chyba najbardziej znany neon zapraszał do wejście do Delikatesów. Dzisiaj jest tam biedronka. Słodko się robiło przy Wedlu … – pisze Tomasz Czyżniewski.

Zdjęcie profilowe Tomasza Czyżniewskiego, Obraz może zawierać: 1 osobaMam słabość do neonów. Zwłaszcza do tych, które kiedyś rozświetlały śródmieście Zielonej Góry. Pokazywałem je wielokrotnie, zwłaszcza kolorowe pocztówki. Dzisiaj czarno-biała seria wykonana przez Czesława Łuniewicza. Zastanawiacie się gdzie wisiał neon na pierwszym zdjęciu. W pierwszej chwili myślałem, że na Mariackiej. Błąd. To inne miejsce. O tym za chwilę

Chyba najbardziej znany neon zapraszał do wejście do Delikatesów. Dzisiaj jest tam biedronka. Słodko się robiło przy Wedlu, ale najwięcej napisów świeciło po tej stronie Starego Rynku (wówczas Bohaterów Stalingradu) gdzie jest sklep Żubr. Łuniewicz rzeźnika sfotografowała, ale już np. Kreślarza nie. Szkoda. 

Wróćmy do pierwszego zdjęcia, do pierwszego neonu z łbem krowy. To reklama baru mlecznego na środku pl. Pocztowego (wtedy pl. Lenina). Bar pamiętam, ale neon jakoś mi wyleciał z głowy. Dzisiaj w tym miejscu jest też lokal gastronomiczny. Po pożarze budynku jeszcze tam nie byłem.

#DawnaZielonaGóra #neony

Fot. Czesław Łuniewicz – zbiory Archiwum Państwowe w ZG

Przypominam, że w moich tekstach o dawnej Zielonej Górze, wykorzystuję również Wasze wspomnienia. Dopisanie uwag i wspomnień traktuję jako zgodę na publikację. W ten sposób razem możemy ciekawiej opowiadać o naszym mieście.

facebook Tomasz Czyżniewski