Właściciele firmy EBF Development podarowali dzisiaj (22.04) Pogotowiu Ratunkowemu w Zielonej Górze urządzenia wspomagające oddychanie w maskach. Ma to ochronić ratowników przed ewentualnym zarażeniem koronawirusem.

fot. Piotr Jędzura ŁZ Medycy, który na co dzień walczą z pandemią otrzymali maski “całotwarzowe”, normalnie używane do nurkowania.

Medycy na co dzień walczący z pandemią koronawirusa w Zielonej Górze dostali maski całotwarzowe, normalnie używane do nurkowania. Podłączono do nich filtry. Filtr ma za zadanie zatrzymać koronawirusa obecnego w powietrzu. A to jest zasysane z otoczenia do płuc medyków. – W praktyce okazało się, że w takim rozwiązaniu opory powietrza są dosyć duże i oddychanie jest utrudnione – wyjaśnia Robert Górski, lekarz pogotowia ratunkowego w Zielone Górze.

Pogotowie zwróciło się do Tomasza Drapiewskiego i jego współpracowników z Fundacji Laboratorium z prośbą o pomoc w ulepszeniu wentylacji masek. Tomek skontaktował się z dr. inż. Marcinem Chciukiem z Uniwersytetu Zielonogórskiego. Wspólnie zaprojektowali akumulatorowe urządzenie, które ułatwia oddychanie w maskach pełnotwarzowych.

– Konstrukcja powstała na drukarkach 3D i urządzeniach frezujących – wyjaśnia T. Drapiewski. W wytrzymałej obudowie jest wentylator. –

fot. Piotr Jędzura ŁZ

– Jego moc można regulować dzięki zastosowaniu sterowania elektronicznego. Całość zasilana jest z akumulatora, który zapewnia około dwóch godziny pracy – dodaje dr Chciuk. – W urządzeniu zastosowano podwójny system filtrujący, który oczyszcza powietrze na wejściu do urządzeniu i tuż przed dostaniem się powietrza do maski.

40 urządzeń wspomagających oddychanie w maskach „pełnotwarzowych” dla Pogotowia Ratunkowego w Zielonej Górze dostarczyli Tomasz Drapiewski z Fundacji Laboratorium i dr inż. Marcin Chciuk z Uniwersytetu Zielonogórskiego

fot. Piotr Jędzura ŁZ

– Produkcję tego wspaniałego sprzętu sfinansowali Państwo Elżbieta i Leszek Jarząbkowie z EBF Development – dodaje R. Górski.

Dla Leszka Jarząbka ten dar to coś oczywistego. – Żyjemy w tym mieście, Zielona Góra jest nam bardzo bliska, dlatego w obecnej trudnej sytuacji chcemy wspierać instytucje, które tego potrzebują – mówi. –  To jest taki odruch serca.

fot. Piotr Jędzura ŁZ