Nie będzie rozgardiaszu pod halą CRS, ciężarówek z koncertowym sprzętem, tysięcy metrów tkanin na dekoracje. Jednak będą artyści i ich wersje kolęd, które przeniosą nas w magiczny, świąteczny czas. XVI gala „Warto jest pomagać” odbędzie się online.

Niemal do każdego wydarzenia, które odbywa się w 2020 r. można dołączyć frazę – inne niż zwykle. W ten schemat wpisuje się organizacja charytatywnej gali stowarzyszenia „Warto jest pomagać”. Koronawirus po raz kolejny pokrzyżował plany… Artyści nie mogą wyjść na scenę, by zaśpiewać kolędy i pastorałki. Nie będzie biletów-cegiełek i wypełnionej po brzegi gośćmi hali CRS. Ale nadal można osiągnąć namiastkę przedświątecznego klimatu i podzielić się cząstką swojego serca z podopiecznymi stowarzyszenia. – Koncert będzie wyglądał zupełnie inaczej – przyznaje Grzegorz Hryniewicz, prezes stowarzyszenia. – Do tradycyjnej gali przygotowania zaczynają się już pół roku wcześniej. W tym roku nie ma możliwości zorganizowania koncertu w takiej formie, jaką wszyscy znamy. Przyjaciele zmobilizowali nas, żeby zorganizować wydarzenie online. Przygotowujemy je tak, żeby każdy poczuł magię świąt.

Już w najbliższą niedzielę, 20 grudnia, o 16.00 rozpocznie się wyjątkowa XVI gala stowarzyszenia. Wystarczy włączyć transmisję na facebookowym fanpage’u „Warto jest pomagać”. Wydarzenie będzie też  relacjonowane przez Radio Index. Artyści połączą się z widzami ze swoich domów. – Jedyne, co możemy zdradzić to informacja, że pojawią się na żywo artyści, którzy byli naszymi gośćmi przez te wszystkie lata. Kto wystąpi? Z kim się spotkamy? To będzie niespodzianka. Chcemy, aby Państwo dołączyli do nas w niedzielne popołudnie i spędzili ten czas z Leszkiem Jenkiem, Grzegorzem Hryniewiczem, gośćmi i wspomnieniami – mówi Agnieszka Hryniewicz, odpowiedzialna za kontakt z artystami.

W trakcie koncertu odbędą się cztery licytacje świątecznych ozdób. Warto śledzić spotkanie i wziąć udział w aukcjach, bo cel jest szczytny. Dochód zostanie przeznaczony dla Ani z Zielonego Wzgórza. Dziewczynka choruje na SMA1 – rdzeniowy zanik mięśni. Żeby uratować życie Ani, potrzeba aż 9,5 mln zł. W całym mieście trwają zbiórki, kiermasze, licytacje, które pomagają w zebraniu tej ogromnej kwoty. Ania obecnie jest poddawana intensywnej rehabilitacji i leczeniu. Rodzice walczą o każdy jej ruch i o to, by nie miała odleżyn i przykurczy mięśni.

Podczas gali poznamy też zwycięzców plebiscytu „Anioły Roku”. – Wpłynęło do nas sporo zgłoszeń i spośród wszystkich nadesłanych kapituła konkursowa wyłoni zwycięzców. To ludzie, którzy bezinteresownie, zawsze stoją na straży pomocy, dobra i wsparcia  – podkreśla G. Hryniewicz. Kandydatów do „Anioła Roku 2020” można było zgłaszać w trzech kategoriach: osoba, firma, instytucja/organizacja.

(ap) ŁZ