Mieszkańcy ulicy Lisiej mają nowy plac zabaw. – Nie chciałem, żeby był taki jak inne, z piaskownicą i huśtawką – mówi radny Rafał Kasza (Zielona Razem), który wpadł na pomysł ustawienia zabawek. – Dzieciaki będą mogły poćwiczyć na powietrzu i uczyć się dobrych nawyków sportowych.

W zeszłym roku boisko położone pomiędzy wieżowcami przy ulicy Lisiej zyskało sztuczną murawę i siłownię plenerową. Pojawiło się nowe ogrodzenie. O boisko z Budżetu Obywatelskiego postarali się mieszkańcy. Inwestycja okazała się droższa niż pierwotnie zakładano i prezydent Janusz Kubicki dołożył do niej 100 tys. zł.

fot. Piotr Jędzura ŁZ

Siłownia to pomysł R. Kaszy. W porozumieniu z radą osiedlową postanowił dorzucić do niej jeszcze plac zabaw, ale jak śmieje się – nie klasyczny z piachem i domkiem. – Na naszym placu zabaw dzieciaki będą mogły wykazać się sprawnością fizyczną – wyjaśnia Rafał Kasza. – Postawiliśmy poziome drabinki typu monkeybar. Za pomocą specjalnych rurek przedostaniemy się na drugą stronę konstrukcji. To jeszcze nie wszystko – dodaje. – Rączki (proste urządzenie – red.) pozwolą się młodym śmiałkom przemieścić do przodu.  Dla maluszków mamy zjeżdżalnię, minikosz z bramką piłkarską, no i są dwie huśtawki – wylicza.

fot. Piotr Jędzura ŁZ

Z uwagi na bezpieczeństwo najmłodszych pomiędzy zabawkami zachowano spore odległości.

Zagospodarowanie placu zabaw kosztowało 29 tys. 950 zł. Wykonawcą był Waldemar Tomiak Firma Wielobranżowa DEMAR.

R. Kaszy przy Lisiej marzą się jeszcze dodatkowe miejsca parkingowe z miejskiego programu, o które powalczy wspólnie z radnymi Filipem Gryko i Pawłem Wysockim (obaj Zielona Razem).

fot. Piotr Jędzura ŁZ
(rk)-WZG