“Kochani, w dzisiejszym „Łączniku” możecie przeczytać co działo się wewnątrz naszego DPS „Kombatant” w dniach jego ewakuacji. Jak to wyglądało od środka, w oczach tych, którzy byli w środku, a nie stali za przysłowiowym płotem” – pisze na facebooku Prezydent Zielonej Góry Janusz Kubicki. 

Zdjęcie profilowe Janusza Kubickiego, Obraz może zawierać: Janusz Kubicki, na zewnątrz i zbliżenieKochani, w dzisiejszym „Łączniku” możecie przeczytać co działo się wewnątrz naszego DPS „Kombatant” w dniach jego ewakuacji. Jak to wyglądało od środka, w oczach tych, którzy byli w środku, a nie stali za przysłowiowym płotem i ….nawet nie wiem jak to elegancko nazwać. Zgodnie z takim starym przysłowiem, krzyczeli “weźmy się i zróbcie”. Jak wiecie nasz DPS chyba pierwszy w Polsce wpadł w tak potężne kłopoty związane z Koronawirusem. Stało się to pretekstem do personalnych ataków na mnie. Niewiele brakowało, a powiedzieliby, że Kubicki osobiście i celowo zarażał pensjonariuszy i personel. Ileż razy słyszałem w tych dniach, że lekceważyłem sytuację w DPS, ze to moja personalna wina, iż w Domu zabrakło personelu….Nie zgadzam się. Zawsze uważałem i nadal będę uważać, iż za jednostkę odpowiada jej Dyrektor i to on bierze odpowiedzialność za podległych sobie ludzi. Dlatego upieram się by poczekać na wyniki śledztwa a potem na wyrok sądu. Ale wśród nas „sprawiedliwych” nie brakuje i już wydali wyrok, już utopili człowieka medialnie.

Nie pierwszy raz zresztą. Pamiętacie sprawę księgowej z Centrum Biznesu? Przecież prezesi spółki byli wszystkiemu winni. A kiedy się „rewelacje” nie potwierdziły czy ktoś z „oskarżycieli” powiedział „przepraszam”. Obawiam się, że i teraz będzie podobnie… Nie uciekam od odpowiedzialności ale, chciałbym aby były sprawy jasne i czytelne. Bo w Polsce łatwo kogoś opluć, gorzej jest potem przeprosić. Ja nie mam wątpliwości, było tam źle, duże ognisko COVID. Musieliśmy podjąć decyzję o ewakuacji z troski o ludzi którzy tam żyją. Nie była to prosta i łatwa decyzja. Ale moim zdaniem słuszna. Wiem jaki to był stres dla wszystkich mieszkańców dla ich rodzin. Bardzo za to przepraszam, ale nie miałem innego wyjścia. Musiałem podjąć decyzję, trudną i ciężką. Łatwo być tym który podejmuje tylko łatwe i przyjemne decyzje, łatwo doradzać. Gorzej jest kiedy trzeba się zmierzyć z realnym problemem i podejmować trudne decyzje, ale Prezydent nie zawsze ma tylko takie decyzje przed.

Wpiszcie w wyszukiwarkę hasło – koronawirus w DPS. Znajdziecie kilkadziesiąt wyników z całej Polski. Także w Gorzowie jest teraz podobny problem z zakażeniami. Ale czy ktoś dziś pisze, że Prezydent Gorzowa zaniedbał swój DPS? Nie!

W niemal każdym z DPS pierwszy przypadek pociągnął za sobą lawinę mniejsza lub większa kolejnych zachorowań. Dziś w wielu, wielu DPS brakuje personelu, a starostowie ślą dramatyczne apele o pomoc. Niestety Zielona Góra na tle całego kraju nie była odosobniona. Ale tylko w Zielonej Górze próbuje się sprawą DPS wykorzystywać politycznie. Robią to politycy najwyższego szczebla, lokalne media i jak zwykle ta sama grupka ludzi, która prostuje przeciwko mnie w każdej sprawie. A mieszkańcy już nie wiedzą co o tym myśleć…Dlatego powiem tak- drodzy zielonogórzanie. Dla naszej społeczności nadchodzą trudne dni. Bardzo trudne. Ale jestem pewien, że je przetrwamy, że solidarność jaką okazywaliśmy sobie w pierwszych dniach epidemii będzie spoiwem naszej społeczności, że wbrew losowi i zawodowym malkontentom nasza miasto wyjdzie z epidemii bardziej zintegrowane, bardziej otwarte na innych i piękniejsze.

Kiedy to będzie? Nie wiem, ale wiem, że będzie….
A póki co poczytajcie w „Łączniku”, o tych którzy do ostatniej chwili nie opuścili pensjonariuszy. O pani Marcie, Ewie, Swietłanie, Agnieszce, o wspaniałych chłopakach z Caritasu i wielu, wielu innych. Zobaczcie drugą stronę medalu i wyróbcie sobie swoje zdanie. Miłego Weekendu!

Kochani, w dzisiejszym „Łączniku” możecie przeczytać co działo się wewnątrz naszego DPS „Kombatant” w dniach jego…

Opublikowany przez Janusza Kubickiego Piątek, 23 października 2020

facebook Janusz Kubicki