Pawilon zbudowano w 1963 r. Był jednym z wielu typowych obiektów. Jeszcze tego samego roku miały powstać dwa podobne sklepy stanęły na os. Wazów – pisze Tomasz Czyżniewski.

Kręciliście kiedyś bańką pełną mleka? Raz bańka na dole, czyli w zwykłej pozycji transportowej, raz na górze… czyli nad głową, do góry nogami. Ja tak kręciłem i ani kropelki nie uroniłem.

Z jednym wyjątkiem – raz kanka na mleko wymsknęła mi się z ręki i… poleciała w sina dal. UPS.

Jesteśmy na ul. Długiej. To do tego sklepu mały Tomaszek dzień w dzień maszerował po po podstawowe zakupy, czyli głównie mleko i bułki. Z pobliskiej Wesołej. Takie miałem obowiązki jako już „dorosły” uczeń podstawówki nr 2 przy ul. Długiej.

Tak zostałem stałym klientem sklepu samoobsługowego PSS, obłożonego eternitem. To w tym czasie był ewenement, mała rewolucja w miejskim handlu. Sklepy samoobsługowe nie były jeszcze modne.

Pawilon zbudowano w 1963 r. Był jednym z wielu typowych obiektów. Jeszcze tego samego roku miały powstać dwa podobne sklepy stanęły na os. Wazów. Zbudowano je trochę później. W tym naprzeciw przychodni nadal handluje się artykułami spożywczymi.

Zdjecie wykonano później – przełom lat 70. i 80.

Fot. Czesław Łuniewicz – zbiory Archiwum Państwowe w ZG
Uwaga! Przypominam, że pisząc o dawnej Zielonej Górze czasami wykorzystuję również Wasze wspomnienia. Dopisanie uwag i wspomnień traktuję jako zgodę na publikację. W ten sposób razem możemy ciekawiej opowiadać o naszym mieście.
facebook Tomasz Czyżniewski